Iossi – Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym

Iossi - Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżające

Olejowe serum to nie moja bajka, a przynajmniej tak zawsze uważałam. Jednak powoli próbuję dawać szansę, tym grupom produktów, które kiedyś mnie nie zachwyciły. Tego gagatka dostałam od BeClinic. Trochę musiało poczekać, jak się okazało najlepszym motywatorem był zbliżający się koniec terminu przydatności do użycia. A jak się spisało?

Iossi - Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżające

Opis ze strony producenta:

Delikatny, suchy olejek który dogłębnie nawilża i wygładza skórę. Działa antyoksydacyjnie i stymuluje regenerację tkanek. Serum nawilżające szybko się wchłania, delikatnie ściąga, nie pozostawia na skórze tłustego filmu.

Olej z awokado to źródło witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych, skutecznie nawilża i odżywia skórę. Skwalan z trzciny cukrowej wygładza, nawilża i zmiękcza skórę. Jest również antyoksydantem, chroniącym lipidowe struktury skóry przed utlenianiem i wolnymi rodnikami. Kwas hialuronowy, zwany eliksirem młodości, skutecznie nawilża, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry.

W naszym serum wykorzystujemy połączenie olejków palmarozowego i z drzewa sandałowego, które intensywnie ujędrniają, nawilżają i zapobiegają powstawaniu zmarszczek mimicznych. Dodatkową zaletą jest ich zapach, który uspokaja, rozluźnia i działa antydepresyjni.

Działanie: nawilżające, odżywcze, ochronne, ujędrniające

Dla każdego rodzaju cery. Szczególnie wrażliwej, suchej i zmęczonej.

Stosowanie: niewielką ilość olejku (2-3 krople) delikatnie wmasuj w oczyszczoną, wilgotną skórę twarzy. Używaj rano lub wieczorem. Po otwarciu zużyj w ciągu 4 miesięcy.

Konsystencja: bardzo lekki, dobrze wchłanialny olejek
Zapach: świeży, ziołowy
Pojemność: 30 ml za 89 zł. 10 ml za 44 zł.

Iossi - Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżające

Skład (INCI):

Persea Gratissima (awokado) Oil*, Simmondsia Chinensis (jojoba) Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed (winogrona) Oil, Hydrogenated Farnesene, Squalane, Triticum Vulgare Germ Oil, Rosa Canina (dzika róża) Fruit Oil*, Borago Officinalis (ogórecznik) Seed Oil*, Hippophae Rhamnoides (rokitnik) Oil, Sodium Hyaluronate & Ricinus Communis Seed Oil & Hydrogenated Castor Oil, Natural Mixed Tocopherols & Helianthus Annuus Seed Oil (naturalna witamina E), Lavandula Angustifolia (lawenda) Oil, Cymbopogon Martini (palmaroza) Oil, Citrus Aurantium Begamia Fruit (bergamotka) Oil, Santalum Album (drzewo sandałowe) Oil, Boswellia Carterii (kadzidłowiec) Oil, Calendula Officinalis Flower (nagietek) Extract, Geraniol**, Limonene**, Linalool**
*z kontrolowanych upraw organicznych
**naturalne składniki olejków eterycznych

Kosmetyki {iossi} produkowane są wyłącznie ze składników akceptowanych przez ECOCERT/COSMOS do stosowania w kosmetykch naturalnych i organicznych. Zawierają ekstrakty i oleje roślinne, dlatego u osób wrażliwych mogą wywoływać reakcję uczuleniową. 

Iossi - Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżające

Moje wrażenia:

Nie liczyłam na wiele. A raczej oczekiwałam, że się spisze, jak to oleje, czyli u mnie raczej słabo. Ładnie pachnie, choć delikatnie, więc nie znęca się nad wrażliwym nosem, co dla mnie zawsze jest na plus.

Przyjemna konsystencja, niby leje się, ale nie tak bardzo. Ładnie chwyta się skóry, w sensie nie ścieka z niej tak szybko, żebym musiała kombinować z nakładaniem innym, niż z pipety.

Solo robi dla mnie niewiele.

Liczyłam na nawilżenie, ale moja skóra odwodniona, nie zauważa tego działania. Za to wygładzenie i odżywienie już tak. Niby fajnie, ale potrzeby mojej skóry nie są zaspokojone.

Pod makijaż …

to nie moja bajka. Co prawda makijaż na nim wygląda pięknie, ale tylko przez kilka pierwszych godzin, przynajmniej w tych ciepłych miesiącach. Po prostu za dużo dobra przy tłustej strefie T. Ale może kiedyś dam mu szansę zimą.

Ale …

ostatnio znowu wróciłam do pielęgnacji wieloetapowej, ba jeszcze ją rozbudowałam. Teraz tonizuję skórę, zwykłym tonikiem lub hydrolatem. Sięgam po drugi, bogatszy tonik lub słabszą esencję. Potem esencja i dopiero w tym miejscu jest miejsce na krem, w przypadku pielęgnacji porannej. A w przypadku pielęgnacji wieczornej, miejsce na serum czy dwa oraz krem lub kremy. Wiele warstw, ale niewielkie ilości produktów.

Moja skóra to kocha. Mimo, różnych testów, moja skóra nie potrzebuje ciężkiej artylerii, żeby pozbyć się nieprzyjaciół. Kilka dni i sama pozbywa się nawet głęboko siedzących paskud.

A więc jak go używałam?

Jako dodatek do naturalnych kremów, kiedy miałam problem z ich wmasowaniem w skórę. Kilka ruchów i krem wmasowany. A wystarczyła kropelka. A jeśli chodzi o działanie, to każdy nawet najsłabszy gagatek został podbity. Solo nie robił nic, z serum, nawilżał, odżywiał, wygładzał.

Jako serum wmasowane po esencji. Wystarczająco dobra pielęgnacja, żebym mogła myśleć o pomijaniu kremu latem.

Z innym bardziej kremowym serum, łatwiejsze rozprowadzanie, podbite działanie.

W pewnym momencie łapałam się na tym, że do każdej kolejnej warstwy dodawałam kropelkę.

Nie uczula, nie podrażnia, a pod moje wrażliwe oczy też lądowało. Nie zapycha.

Iossi - Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżające

Podsumowując:

Uwielbiałam je. Mimo, że rozruch był długi, bo serum olejowe to do tej pory nie była moja bajka. Odwróciłam je do góry nogami, żeby wydostać z opakowania jego ostatnie krople. Kolejna sztuka wróci do mnie w większej pojemności.