Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Hairy Tale Cosmetics - Biana - Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości
Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Mam wrażenie, że od 2 lat otaczają mnie tylko produkty do włosów z Hairy Tale Cosmetics. I moja fascynacja nimi nie spada, a wręcz chce dosłownie wszystko. Na szczęście zapasy, jakoś jeszcze trzymają mnie w ryzach. Co ciekawe, póki co nie poświęciłam im za wiele miejsca na blogu. Bo opisałam tylko ich co-washe, czyli Murky i Fluffy, które kocham bezgranicznie i mimo, że nie jestem już wstanie zliczyć ile opakowań już zużyłam. A lecę jedno za drugim od 2 lat, to nadal nie zdecydowałam się, który wolę bardziej i po prostu używam ich zamiennie. Dziś w końcu Biana, którą kupiłam w dniu premiery! Kto policzy ile czasu u mnie spędziła?

Inne produkty Hairy Tale Cosmetics, o których pisałam:

Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Obietnice Hairy Tale Cosmetics ze strony Na piękne włosy:

HAIRY TALE Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości zawiera odżywcze oleje z pigwowca japońskiego, kiełków pszenicy, Inu oraz słodkich migdałów. Zawarte w niej oleje występują w czterech formach: czysty olej, estry i oleje rozpuszczalne w wodzie. Olej lniany to ulubieniec wysokoporów, a słodkie migdały są jednym z najbardziej uniwersalnych dla wysokiej i średniej porowatości. Estry jojoby działają wygładzająco i zabezpieczająco na włosy, szczególnie te z mikrouszkodzeniami. Ekstrakt z pigwy pospolitej jest bogatym źródłem polisacharydów i dodaje masce (i włosom!) gładkości. Wyciąg z galangalu stanowi naturalne źródło metoksycynamonianu etylu, który działa jak filtr UV, posiada właściwości antybakteryjne i udowodnione działanie przeciwłupieżowe.

Biana jest maską treściwą i pokochają ją włosy, które potrzebują dociążenia i są skłonne do przesuszenia. Posiada przyjemny zapach pigwy o subtelnych gruszkowych nutach.

Nasze kosmetyki są biodegradowalne, co oznacza, iż nie zanieczyszczają środowiska. Są bezpieczne dla dróg wodnych, zwierząt i roślin.

Sposób użycia: nanieś niewielką porcję produktu na umyte, mokre włosy, delikatnie rozczesz lub wgnieć. Pozostaw na włosach 2-20 minut, obficie spłucz.

Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Skład (INCI): 

Aqua, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Sunflower Seed Oil Polyglyceryl-3 Esters, Chaenomeles Japonica Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Behentrimonium Methosulfate, Pyrus Cydonia Seed Extract, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Brassica oleracea Italica Seed Oil Polyglyceryl-4 Esters, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Hydrogenated Sunflower Seed Oil Glyceryl Esters, Kaempferia Galanga Root Extract, Hydrolyzed Jojoba Esters, Benzyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Tocopherol, Phenethyl Alcohol, Sodium Stearoyl Lactylate, Parfum, Dehydroacetic Acid, Hexyl Cinnamal, Citric Acid.

Przechowywać w temperaturze nieprzekraczającej 30°C. Ciemnienie maski jest zjawiskiem naturalnym i wynika z wysokiej zawartości składników naturalnych.

Hairy Tale Cosmetics - Biana - Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości
Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Inne maski do włosów, o których pisałam:

Hairy Tale Cosmetics - Biana - Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości
Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Biana Hairy Tale Cosmetics i moje wrażenia:

Konsystencja jest mega gęsta, jak taka masa budyniowa przed utarciem. Co przekłada się na wydajność, która jest ogromna. Biorąc pod uwagę rozmiar opakowania, starcza na wieki. Przynajmniej przy moich włosach za ucho. Zapach jest bardzo łagodny, słodkawy, nie narzucający się, przyjemny dla wrażliwca.

Moje włosy są:

cieniutkie, przerzedzone i dosyć krótkie, bardzo podatne na obciążenie. Zanim ją zużyłam zeszłam ze średnioporów plus, do minus. Z czego ogromnie się cieszę. Jednak w miarę upływu czasu maska stawała się coraz mniej mi przydatna, bo ekstremalnie obciążała moje włosy.

Jednak nie mogę napisać, że mam jej to za złe. Bo spodziewałam się, że może to nie być produkt dla mnie. Po pierwsze moje włosy nie lubią się z maskami. Tudzież gęstymi konsystencjami. Te rzadsze dużo łatwiej mi wczesać. Poza tym moje włosy wcale nie wymagają jakiegoś szczególnie długiego przetrzymywania produktu na włosach, żeby wyciągnąć z niego jak najwięcej. Dla nich szczęściem jest odżywka nałożona na kilka minut pod prysznicem.

Za to często widzę, że posiadaczki włosów wysoko porowatych, kręconych są z niej bardzo zadowolone. Ale też posiadaczki włosów zniszczonych mogą się Bianą zainteresować. Podzieliłam się nią z mamą, która rozjaśnia włosy i po jednej wizycie u fryzjera, kiedy to czas miał znaczenie, wróciła z popalonymi włosami. Na które marudzi od miesięcy. U niej Biana zrobiła efekt wow. Gładkie, miękkie, odżywione włosy już po jednym użyciu. A niby mama ma krótkie i cienkie włosy, plus alergię na oklap, więc nie powinna się zbliżać do tego typu produktów. Jednak są takie sytuacje, kiedy pomocy szuka się wszędzie.

Efekty:

U mnie też, szczególnie gdy włosy były wyżej porowate, maska robiła na mnie ogromne wrażenie. Blask, sprężystość, sypkość. Ale nawet wówczas włosy, choćby szybciej wyglądały na przetłuszczone, takie strączki. Co jednak nie powstrzymywało mnie przed jej używaniem, bo sięgałam po nią wtedy kiedy zostawałam w domu lub po prostu nie zależało mi aż tak na efekcie po umyciu włosów. Szczególnie, że skóra głowy mocno pracuje i włosy muszę myć często, co oznacza praktycznie codziennie.

I tu muszę napisać, jak cudownie by było, gdyby można było kupić ją w saszetkach, na jednorazowe kuracje. Na chwilę obecną, nie widzę sensu do wracania do niej ponownie. Bo nie jest to produkt odpowiedni dla moich włosów. Ale chciałabym go mieć w małej pojemności, nie otwartego, żeby mieć po co sięgnąć w gorszym momencie.

Dodatkowo …

Skórę głowy mam mega wrażliwą, mimo, że raczej staram się nie nakładać na nią takich produktów. To opcja nałożenia poniżej ucha, u mnie nie istnieje. Przy tak cienkich włosach, nie ma co udawać, że coś na skórę głowy nie dostanie się. A mimo to nie zauważyłam, żeby zapychała lub uczulała.

Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Podsumowując:

Kolejny świetny produkty Hairy Tale Cosmetics, spełniający obietnice producenta. Jednak nie jest to produkt dla mnie, a dla posiadaczek włosów wyskoporowatych, tudzież mocno zniszczonych. Moje na chwilę obecną do takich nie należą.