From a Friend – Luksusowy Olej do ciała Geranium, Róża & Porzeczka z ceramidami i ekstraktem z alg

Prezent urodzinowy od Ani z bloga Co kręci Anulę, Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis oraz Ani z Aneczka blog. Dziewczyny wstrzeliły się idealnie, bo produkty From a Friend niesamowicie mnie przyciągają. Jednak ja i mazidło do ciała? No tu sukcesu nie przewidywałam. A co z tego wyszło?

Inne produkty , o których pisałam:

Obietnice ze strony From a Friend:

Luksusowy , bogaty w ekstrakty i olejki eteryczne przeznaczony do pielęgnującego i odżywczego masażu ciała. Jego receptura oparta jest o mieszankę ekskluzywnych olei o wyśmienitym działaniu na skórę suchą, dojrzałą i pozbawioną elastyczności.

Organiczny olej jojoba doskonale się się wchłania i odbudowuje cement międzykomórkowy. Oleje z pestek cytryny i pomarańczy, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe i fitosterole poprawiają mikrokrążenie.

Olej z czarnej porzeczki to źródło rzadkich kwasów tłuszczowych:

  • gamma-linolenowego (GLA)
  • kwasu stearydynowego (SDA) o silnym działaniu przeciwzapalnym, regenerującym i ochronnym.

Oleje ryżowy, słonecznikowy i z pestek winogron przeciwdziałają przeznaskórkowej utracie wody, tonizują i napinają skórę. A skwalan z trzciny cukrowej nawilża i przyspiesza penetrację składników aktywnych.

Oliwa z oliwek i ceramidy wzmacniają barierę lipidową naskórka i przywracają zaburzoną równowagę fizjologiczną skóry przesuszonej i dojrzałej.

Duża ilość roślinnych wyciągów ma działanie opóźniające starzenie skóry i poprawiające jej strukturę. Zielona herbata to źródło potężnych antyoksydantów. a damasceńska i galicyjska nawilża, koi i działa ochronnie. A ekstrakty z dwóch rodzajów alg rewitalizują skórę, mają właściwości ujędrniające i są jednym z najskuteczniejszych środków antycellulitowych.

W olejku znajdziecie również ceniony w medycynie ekstrakt z kory magnolii. Którego polifenole (honokiol i magnolol) mają działanie przeciwzapalne, przeciwnowotworowe oraz antyoksydacyjne. Przewyższające witaminę E oraz ekstrakt nadkrytyczny z kadzidłowca o działaniu przeciwzapalnym i ujędrniającym.

To bogactwo składników aktywnych uzupełniłam unikalną kompozycją olejków eterycznych, dobraną pod kątem potrzeb skóry dojrzałej i przesuszonej. Przeplatające się nuty geranium, y i porzeczki działają też aromaterapeutycznie – rozluźniają i podnoszą nastrój.
Olejek ma bogatą, ale lekką teksturę, cudowny, wyrazisty i delikatnie zielony odcień.

Sposób użycia: Wmasuj olej w świeżo osuszoną po kąpieli lub lekko wilgotną skórę tak często, jak potrzebujesz. Możesz go również stosować na 😉


100% składników pochodzenia naturalnego

Skład:

olej z nasion jojoba*, olej z pestek cytryny, olej z pestek pomarańczy, frakcjonowany olej kokosowy*, olej z nasion czarnej porzeczki*, ekstrakt z zielonej herbaty, olej ryżowy, ekstrakt z y damasceńskiej, skwalan z trzciny cukrowej**, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z alg Fucus, ekstrakt z alg Laminaria, olej z pestek winogron, oliwa z oliwek*, olejek eteryczny z geranium, glicerydy z oliwy z oliwek**, ceramidy-3, naturalna witamina E, absolut z czarnej porzeczki, absolut z y galicyjskiej, olejek eteryczny z pomarańczy***, ekstrakt nadkrytyczny z kory magnolii**, ekstrakt nadkrytyczny z kadzidłowca, olejek eteryczny z owego pieprzu*, olejek eteryczny z kardamonu #citral, citronellol, geraniol, limonene, linalool, farnesol.
* z certyfikowanych upraw organicznych / ** pozyskiwany , certfikowany przez Ecocert
/ *** pozbawiony efektu fotouczulającego /# składnik olejków eterycznych

Cena: 148 zł za 100 ml.

Luksusowy i moje wrażenia:

Co więcej nie tylko ja doceniłam ten . Bo mój sześciolatek, który też korzystał z tego oleju, a nie jest jakoś nadmiernie nastawiony, tudzież przyzwyczajony tylko do naturalnych ów. Od pierwszego użycia go zaakceptował i nie narzekał, że coś mu śmierdzi. A nie mogę napisać, że jest tak delikatny, że go prawie nie czuć. Oj czuć, na szczęście, bo to czysta przyjemność, ale nie wpływa na uaktywnienie się mojej migreny. Dodatkowo, gdy już się kończył i cóż, nie starczyło mi, żeby młodego nasmarować tylko nim, użyłam innego. Reakcja mojego syna … Co tak śmierdzi? A użyłam też fajnego składowo olejku, o słodkawym u, czyli teoretycznie dziecko powinno być bardziej zadowolone.

Powinnam zacząć od ….

tego, że ja nie lubię olejów, olejków, balsamów, maseł i cokolwiek przyjdzie Ci do głowy, jeśli chodzi o mazidła do ciała. Jak już mi skóra totalnie zastrajkuje, raczej sięgnę po balsam i w sumie tak też podchodzę od lat do skóry syna. Jednak skoro już dostałam olejek i to jeszcze z tak fantastycznej firmy, uznałam, że dam mu szansę, zamiast klasycznie od razu przekazać go mojej mamie.

Jak go używałam?

Po kąpieli, na delikatnie osuszoną, ale w sumie jeszcze wilgotną skórę. I muszę przyznać, że tak mi się ta opcja spodobała, że już poza nią praktycznie nie wychodziłam. No może dosłownie raz na , ale co ja Wam będę ściemniać, tak go lubiłam, że na było mi go po prostu żal.

Ja raczej szczególnych problemów ze skórą ciała nie miewam, choć oczywiście okres grzewczy wymaga ode mnie jakiegoś minimum uwagi, raz na jakiś czas. Podobnie zresztą z moim synem. A skoro wielkich potrzeb nie ma, nie czuję potrzeby smarowania się dla zasady. Za to jak już używam, to dlatego, że taka potrzeba zaistnieje. A jak już jest potrzeba, to skóra potrzebuje konkretnego wsparcia, a nie takiego sobie, cokolwiek robiącego mazidełka.

Konsystencja …

To nie jest typowy mega wodnisty olejek do ciała, którym zachlapie się przy okazji całą łazienkę. Ale też nie jest z tych super gęstych, które niemalże ciągną skórę podczas nakładania. Co dla mnie oznacza +1 przyjemności użytkowania. Bo nie tracę produktu podczas nakładania, nic nie cieknie po skórze i nie irytuje mnie koniecznością łapania. A jednocześnie jest ta lekkość i ten poślizg, nawet na partiach skóry, które już jednak bardziej suche są.

Fantastyczny do masażu, którego nigdy z jakimś szczególnym pietyzmem nie wykonuję, ale bywają partie, nad którymi poznęcam się, skoro i tak już “marnuję” czas na smarowanie się. Młody człowiek masaż wzdłuż kręgosłupa, barków i ramion bardzo docenia.

Co robi?

Odżywia i natłuszcza. Zazwyczaj suchość i swędzenie skóry, już po 1 użyciu są ogarnięte, nie trzeba się bawić w szczególnie długie okresy jego używania. Co znacząco wpływa na jego zużycie, bo jednak nasmarowanie całego człowieka, nawet małego jest mocno widoczne. Chyba nie zdarzyła mi się sytuacja, żebym czuła potrzebę, żeby nakładać go więcej, niż 3 dni z rzędu. A po tych 3 dniach miałam bardzo długą przerwę, bo skóra była w tak dobrej kondycji. Gładka, elastyczna i nic nie potrzebująca, mimo mojego umiłowania do długich gorących kąpieli.

Coś negatywnego?

Nie mam się do czego przyczepić! A wiecie, że ja zawsze coś znajdę. Muszę, bo się uduszę. A tu nawet na podrażnioną po goleniu skórę mogę go sobie nałożyć i nic mnie nawet w jednym miejscu nie szczypnie. Co mój syn pewnie szczególnie docenia, bo nawet po produktach dobieranych z największą uwagą, zaraz mi mówi, że coś jest nie tak.

Tego nie lubię …

Jak ja nie lubię tłustości i uczucia siedzenia na skórze olejów i olejków. Konieczności czekania, wcierania, ścierania nadmiaru, lepienia się ubrań. Potworność, ale z drugiej strony przy tych lżejszych produktach zbytnia lekkość i brak zauważalnego choćby w ciągu jednego dnia działania. Tu tego problemu nie mam, a raczej obu. Natłuszcza, zapewnia barierę, a jednocześnie skóra go wciąga na tyle, żebym nie czuła, że siedzi mi na skórze. Ubrania nie lepią mi się do ciała. olejku nie miesza się z moim własnym, wchodząc w jakieś nieprzyjemne rejony z rana. A działanie jest odczuwalne od nałożenia, jeszcze przez kolejne dni.

Podsumowując:

Absolutny hit! Co piszę już po jego zużyciu, które odsuwałam w czasie, doceniając każdą jego kropelkę. To rzeczywiście jest luksusowy olej, który spełnia obietnice producenta i jest absolutnie wart każdej wydanej na niego złotówki. Miłość 6-latka i 36-latki. Muszę go mieć w swoim domu i jeszcze dziś zamawiam kolejny … w sumie inne wersje owe też trzeba sprawdzić. Polecam, ja do niego wracać zamierzam. Póki co nie trafiłam na lepszy.