From a Friend – Hydrolat aromatyczny z Pietruszki

From a Friend - Hydrolat aromatyczny z Pietruszki
– Hydrolat aromatyczny z Pietruszki

to jedna z tych nielicznych firm, które mnie niesamowicie przyciągają. I wiedzą o tym Agnieszka z bloga Kosmetyczny Fronesis, Ania z bloga Co kręci Anulę oraz Ania z Aneczka blog, które w ramach ogromnego prezentu urodzinowego sprezentowały mi też tego oto gagatka.

Inne produkty , o których pisałam:

– Hydrolat aromatyczny z Pietruszki

Obietnice From a Friend:

Pietruszka – pachnące zioło, które zazwyczaj mamy w kuchni a które, mimo ogromnej mocy, jest ciągle stosunkowo rzadko wykorzystywane w kosmetyce. Pietruszka to bogactwo witamin (przede wszystkim witaminy A i C, ale też K i E oraz kwas foliowy), mikro- i makroelementów (m. in. żelazo, wapń, magnez i potas), flawonoidów i olejku eterycznego.

Hydrolat pietruszkowy jest niepowszedni i trudno dostępny, a jego działanie jest wielokierunkowe. Łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie, wzmacnia naczynia krwionośne, rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry.

Jest bardzo łagodny, odświeża, nawilża i tonizuje cerę, domyka pory. Jeden z najdelikatniejszych i bardzo uniwersalnych hydrolatów: szczególnie dedykowany dla osób z cerą mieszaną i wrażliwą: nawilży ją i znormalizuje oraz przyniesie ulgę przy podrażnieniach.

Sprawdza się też dobrze przy okładach na zmęczone, podbite oczy – ukoi je i rozjaśni cienie.

Sposób użycia: Stosuj jako lub mgiełkę na , możesz też nim wzbogacić własne kosmetyki.

Przechowuj szczelnie zamknięty w suchym, chłodnym miejscu lub (najlepiej) w lodówce. Do stosowania tylko zewnętrznego.

Skład:

Hydrolat z liści pietruszki, destylowany ze świeżych liści w proporcji 1:1, bioferment z rzodkwi*
* pozyskiwany , certyfikowany przez Ecocert

Cena: 55 zł za 100 ml.

– Hydrolat aromatyczny z Pietruszki

Aromatyczny hydrolat z piertuszki i moje wrażenia:

Jeszcze nie miałam hydrolatu z pietruszki. W sumie pietruszka kojarzy mi się tylko z kuchnią. Więc nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać. ma inny, dziwny, specyficzny, delikatny, głowa po nim nie boli. Z pietruszką nie do końca mi się kojarzy, jednak nie mam pomysłu z czym go porównać. Jedno mogę napisać uzależnia! Im dłużej go używałam, tym bardziej czekałam na ten moment, kiedy będę mogła go użyć. A do tego idealnie dobrany atomizer, nie łapie się do morderców, przy których trzeba uważać na oczy. Nie jest też tak delikatny, żeby go nie poczuć, choć raczej z tej delikatnej strony bym go wiła.

Obietnice kontra moje spostrzeżenia …

“Łagodzi podrażnienia” prawda, choć moja skóra reaktywna chciałaby więcej. “Działa przeciwzapalnie” rzeczywiście nie miałam problemów, żeby coś długo mi się babrało. “Wzmacnia naczynia krwionośne” ciężkie do oceny choć skóra w tym okresie mniej reaktywna była. “Rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry” nie rozjaśnia przebarwień, ale ze skóry rzeczywiście bił większy blask, a ja nie czułam potrzeby, żeby sięgać po mocno kryjący makijaż. Całkiem nieźle idziemy prawda?

“Jest bardzo łagodny” tak, tak i tak, ani razu nie zauważyłam niczego niepokojącego. “Odświeża” doceniałam zwłaszcza po szczególnie długim dniu. “Nawilża i tonizuje cerę” tak. “Domyka pory” muszę przyznać, że na to zupełnie nie zwróciłam uwagi. “Szczególnie dedykowany dla osób z cerą mieszaną i wrażliwą: nawilży ją i znormalizuje oraz przyniesie ulgę przy podrażnieniach.” Dokładnie moja skóra i jej potrzeby, które rzeczywiście spełnia.

Nie używałam go inaczej, niż rozpylając na , bo było mi go żal. Nie było okładów, nie dodawałam do maseczek. Jednak skoro rozpylany tak po prostu spisywał się na mojej skórze, to i każda inna opcja pewnie też by miała na to szansę.

Podsumowując:

Świetny prezent, cudowny hydrolat. Spełnia obietnice producenta. Nie jest tani, ale niestety jest wart każdej złotówki. Niestety, bo czuję potrzebę, żeby już zamówić kolejne opakowanie. Polecam.