Fluff – Mleko do twarzy – Liczi

Fluff - Mleko do twarzy - Liczi
Fluff – Mleko do twarzy – Liczi

Był taki czas, gdy Fluff pojawiało się wszędzie. Jak każda nowość korciła mnie ta marka, ale jakoś ostrożnie do niej podchodziłam. W końcu jakaś promocja się trafiła, więc się w mleko zaopatrzyłam. Pierwotnie chciałam wrzucić do koszyka wszystkie, ale co zrobię jak mi się nie sprawdzą? Kupiłam 2 wersje. Dziś słów kilka na temat Liczi, oczywiście po zużyciu co do ostatniej kropli.

Fluff i Nacomi mają tego samego producenta, więc podobieństwo opakowań nie jest przypadkiem.

Produkty Nacomi, o których pisałam:

Fluff – Mleko do twarzy – Liczi

Obietnice ze strony Fluff:

Twoja skóra jest ekstremalnie sucha i idealne nałożenie podkładu bez podkreślenia suchych skórek graniczy z cudem? To mleczko jest dla Ciebie idealne!

Dlaczego ten produkt jest inny?

Mleczko Fluff to unikatowe połączenie wszystkiego, co najlepsze w serum i kremie. Dzięki czemu z łatwością zastąpi kilka innych produktów w Twojej kosmetyczce. Lekka konsystencja i wyjątkowe działanie sprawia, że możesz używać mleczka jako krem, serum, bazę pod makijaż lub maseczkę. Gdy Twoja skóra jest ekstremalnie sucha – używaj mleczka pod krem. Dodatkowo możesz dodać kroplę lub dwie do podkładu.

Dla kogo?

Dla osób zmagających się z bardzo suchą skórą.

Co zrobi dla Twojej skóry Mleko do twarzy Liczi?

Najważniejszym jego działaniem jest dogłębne nawilżenie Twojej skóry. Dzięki składnikom takim jak: pomarańcza, ekstrakt z liczi, olej z czarnej porzeczki oraz proteiny ryżu efekt nawilżenia uzyskasz naprawdę ekspresowo!

Dlaczego Superfood Liczi?

Liczi posiada w sobie wiele witamin, dlatego działa silnie rewitalizująco, regenerująco i nawilżająco. Działa również zmiękczająco i złuszczająco. To właśnie ten SUPERFOOD pozbędzie się dla Ciebie suchych skórek. 🙂

Skład (INCI):

Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Hydrolyzed Yeast Extract, Propylheptyl Caprylate, Ribes Nigrum Seed Oil, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Hydrolyzed Rice Protein, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Litchi Chinensis Pericarp Extract, Glycine Soja Oil, Glycoproteins, Copper Gluconate, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, Tocopherol, Xanthan Gum, Cetyl Hydroxyethyl Cellulose, Polyglucuronic Acid, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Lecithin, Cellulose, Hectorite, Parfum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, CI 75300.

Cena: 34,00 zł za 40 ml. Choć on-line widziałam nawet za 20 zł.

Fluff - Mleko do twarzy - Liczi
Fluff – Mleko do twarzy – Liczi

Mleko Fluff i moje wrażenia:

Śliczny wiosenny kolor, jakby to miało znaczenie w pielęgnacji. Ale powiedzmy sobie szczerze, jak nie szkodzi, a cieszy oko to co w tym złego. Zapach lekki, kremowy, bynajmniej nie liczi. Konsystencja mleczka, więc przy dużej ilości mogłoby uciekać z rąk, ale nawet ja takiej ilości nie nakładam. A bądźmy szczerzy nie nakładam 2-3 kropli, a tyle co pipeta zaciągnie, pod koniec nawet 2 pipety.

Rozprowadzanie na skórze problematyczne nie jest, momentalnie się wchłania, pozostawiając lekko błyszczącą powłoczkę. Nie lepi się, nie pozostawia śladów. Dobrze zgrywa się z całą pielęgnacją i kolorówką, której w tym samym czasie używałam. Nawet z chimerycznym SPF’em, który mało co lubi.

Nie uczula, nie podrażnia mojej wrażliwej skóry i oczu. Nie zapycha mojej podatnej na to skóry. Ogólnie nie zauważyłam, żeby robił cokolwiek niepokojącego.

A co robi?

Według Fluff „Najważniejszym jego działaniem jest dogłębne nawilżenie Twojej skóry” No ja tego dogłębnego nawilżenia nie poczułam. Przy dobrej pielęgnacji, trochę to nawilżenie podbija, ale solo nie ma szans. A moja skóra nie jest sucha, tylko krąży wokół tłustej, ale jest odwodniona.

„działa silnie rewitalizująco, regenerująco i nawilżająco”. Już z samym słowem silnie się nie zgadzam, bo w najlepszym wypadku można tu mówić o delikatnym działaniu. Moim zdaniem jest to produkt przeznaczony dla skór młodych i/lub mało wymagających. Działa również zmiękczająco i złuszczająco. Nie widzę tu opcji, żeby „skóra ekstremalnie sucha” mogła być z niego zadowolona.

„Działa również zmiękczająco i złuszczająco”, może jeszcze przy zmiękczająco nie czepiałabym się, ale działania złuszczającego nie zauważyłam. Ogólnie raczej nie zmagam się z suchymi skórkami, a poza tym lubię się z kwasami.

„możesz używać mleczka jako krem, serum, bazę pod makijaż lub maseczkę”. W większości zużyłam je jako serum pod coś, choć czasami przy zwiększonych potrzebach mojej skóry, używałam dwóch. Działanie może nie jest powalające, ale moja skóra pozytywnie odbierała to, że coś dodatkowego na nią nałożyłam. Raz użyłam jako krem i to w dniu, kiedy z domu nie wychodziłam, i to była porażka. To jest zdecydowanie zbyt delikatny produkt dla mojej wrażliwej skóry, żeby ją zabezpieczyć. Pod makijaż nadaje się, bo nie jest problematyczne, ale znowu w ciągu dnia okazuje się, że moja skóra odczuwała brak zadowalającej pielęgnacji.

Podsumowując:

Mleczko Fluff to przyjemny produkt, który nie zrobił mojej wrażliwej skórze krzywdy. Jest wstanie delikatnie poprawić komfort mojej skóry, ale efekt nie zbliża się nawet do obietnic producenta, dla mnie jest za słabe. Nie wyobrażam sobie, żeby posiadaczki skóry ekstremalnie suchej były z niego zadowolone. Moim zdaniem to raczej produkt dla posiadaczek skór młodych i/lub mniej wymagających. Nie kupię go ponownie, ale mam jeszcze jedną wersję i planuję je zużyć.