Eddy de Wind – Stacja końcowa Auschwitz

Lubię literaturę obozową, choć ilekroć to mówię lub piszę, aż się wzdrygam. Bo czy można lubić tą tematykę? W końcu to zapis czyjegoś życia, jego przerażających przeżyć. A w jeszcze większym stopniu śmierci setek, tysięcy, setek tysięcy ludzi, którzy zostali zamordowani w tym czasie, który dany autor opisuje.