Colleen Hoover – Without Merit

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Miałam już okazję spotkać się z twórczością Colleen Hoover. Jakiś rok temu czytałam It Ends with Us, która była po prostu dobra. Do tego stopnia, że nadal ją pamiętam, a to już bardzo dużo, bo wiele książek przemija, nie wywierając na mnie większego wrażenia. Rozumiem skąd autorka ma takie duże grono wielbicielek. Jednak czy ta jest równie dobra?

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Przede wszystkim jest inna, zupełnie inna. Od początku towarzyszyła mi myśl, że to ktoś inny napisał, że to inna autorka. Wiecie, jak to jest, gdy czytasz kolejną książkę tego samego autora, to już masz wrażenie, że go znasz. Wiesz czego możesz się spodziewać, jasne nie do końca, ale jednak. A tu przez większość książki towarzyszyło mi, takie dziwne wrażenie, że te książki za bardzo się różnią, żeby mogła je pisać ta sama osoba. 


Aż na końcu trafiłam na listę telefonów do organizacji wspomagających walkę z depresją oraz pierwsze zdanie z podziękowań o inspiracji. I to chyba jest klucz do tego, co mi nie pasowało. Autorka wybiera temat, trudny temat, poprzednio przemoc domowa, teraz depresja, który jest jej inspiracją i wokół niego tworzy coś co w ramach jej własnej twórczości, nie powtarza się. 

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.


Merit to niby zwykła nastolatka, która niczym się nie wyróżnia, a przynajmniej sama tak o sobie myśli. Ma dużą rodzinę, siostrę bliźniaczkę, rok starszego brata, chorą matkę, ojca, macochę i przyrodniego braciszka, mieszanka wybuchowa. Każdy ma swoje problemy, o których się nie mówi, które się nawarstwiają i przytłaczają, musi nastąpić wybuch, ale żeby aż próba samobójcza?


Dzieje się, chaotycznie, dużo niedopowiedzeń, zabawnie, bez dłużyzn, wciąga. Uroniłam łezkę, zanim atmosfera się oczyściła. Dobrze napisana, trudny temat przystępnie sprzedany. Podobała mi się, przyjemnie spędziłam z nią czas. Mam w sumie tylko jedno ALE co do poniższego cytatu.


“Depresja nie jest trudniejsza do kontrolowania niż nietolerancja mleka u Sagana, blada skóra Utah czy kiepski wzrok Honor. Nie ma czego się wstydzić. Ale nie można jej też ignorować ani naprawiać na własną rękę. Nie jesteś nienormalna.”

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Mój ulubiony cytat z książi:

“Nie ufam ludziom, którzy twierdzą, że ich ulubioną książką jest klasyka. Myślę, że kłamią, by sprawiać wrażenie wykształconych, albo po prostu nie przeczytali żadnej książki spoza licealnego kanonu lektur.”
Tags: No tags