Zużyte czy nie, pozbywam się #27 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #27 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … chyba jakiś słabszy moment mam, niziny pourlopowe. 2 tydzień w pracy przetrwałam, ale jak tak będę podliczać to dopiero się załamię. Ale piękna pogoda jest, słońca i powietrza mi nie brakuje, bo do wieczora z młodym na placu zabaw siedzę. A im dalej w las, tym mniej o labie pamiętać będę. I tym może nie do końca optymistycznym akcentem, witam weekend.