Anwen - Odżywka do włosów o średniej porowatości - Proteinowa zielona herbata

Anwen – Odżywka do włosów o średniej porowatości – Proteinowa zielona herbata

Długo się produktom Anwen opierałam, ale ja nigdy zainteresowana włosami szczególnie nie byłam. Jednak jak już początkowe fale zachwytów nad marką opadły, zamówiłam próbki. Brawa dla Anwen za takie podejście do klienta. Z próbek i testu porowatości wyszło, że moje włosy są średnioporowate. Więc jak trafiłam na nie w Lidlu, nawet się nie zastanawiałam, tylko wybrałam cały zestaw właśnie do włosów średnioporowatych.

Herbs&Hydro - Szampon w kostce May Chang

Herbs&Hydro – Szampon w kostce May Chang – Konopie

Długo się opierałam szamponom w kostce, aż spróbowałam i już pierwszy mnie zachwycił. Ale nie byłabym sobą, gdybym tak po prostu do niego wróciła, bez sprawdzenia co też inni producenci oferują. Co prawda już miałam w koszyku inną firmę, ale na Instagramie mignęło mi, że mają też odżywki w kostce. Na taki skok, na głęboką wodę nie jestem jeszcze mentalnie gotowa, ale szampon mogę spróbować. I co z tego wyszło?

Zużyte czy nie, pozbywam się #8 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #8 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … Drugi tydzień siedzenia z młodym w domu. Ale nie będę narzekała i trzymam się #zostajewdomu za to widzę, że ładna pogoda rzuca się wielu osobom nie tam gdzie powinna. To nie są ferie dla dzieci i nie jest to urlop dla rodziców. Jeśli robisz zdjęcia tłumów, to znaczy, że sam tam też jesteś. Czego nie rozumiesz w #zostańwdomu ? Zrób coś pozytywnego w swoich 4 ścianach, a zapewniam, że nie będziesz się nudzić.

Bema Cosmetici - Love bio - Regenerująca maska do włosów

Bema Cosmetici – Love bio – Regenerująca maska do włosów

O tej masce po raz pierwszy usłyszałam od Agi z bloga Kosmetyczny Fronesis i to w samych superlatywach, no i oczywiście musiałam ją mieć. Przygodę z produktami Bema zaczęłam z przytupem, bo Liftingujący krem do twarzy z szafranem okazał się moim hitem. Od tego czasu mam ochotę sprawdzić wszystkie ich produkty, a ta maska jest 9, a jeszcze sporo czeka na swoją kolej w czeluściach moich szuflad i kilka mam w użyciu. Trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I co będzie hit?

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … ja to się nie umiem nudzić, choć w sumie powinnam napisać my, bo to w sumie dotyczy całej mojej rodzinki. Dopiero co marudziłam, że remont sobie wymyśliłam, sypialni. Może nie był największy, bo to ogarnięcie pęknięć i nowy kolor ścian tylko był. A burdel na ponad tydzień. Ale skoro temu podołaliśmy to czas na pokój młodego. Więcej pęknięć i dziur, naklejki, zmiana koloru i wymiana mebli na coś bardziej pojemnego. 2 tygodnie wyjęte z życia.

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … cały zeszły tydzień wciął nam mały remont, z którego teraz się odbijamy i nadrabiamy to co w zeszłym było nie do ogarnięcia. Ale jeden mamy odświeżony, reszta czeka na swoją kolej, ale już wiemy, że podołamy. A ja przy okazji zaczęłam mój maraton po lekarzach, który staram się ogarnąć gdzieś na początku roku, co roku. Mam nadzieję, że również badacie się regularnie, profilaktycznie.

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Nie wiem, czy zauważyłyście, ale od dłuższego czasu, w sumie już od roku, nie pojawiają się u mnie ulubieńcy poszczególnych miesięcy. Uznałam, że bez sensu jest wybieranie “na siłę” perełek wśród tego czego używałam w konkretnym miesiącu. Ale zmotywowana przez Agę z bloga Kosmetyczny Fronesis, uznałam, że mogę pogrzebać, żeby odświeżyć sobie pamięć, jakie kosmetyki zrobiły na mnie największe wrażenie w 2019 roku. I oto do czego doszłam.

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … jak mi dobrze było na urlopie! Dobrze, że ten tydzień jest krótszy, ale i tam mi ciężko. We wtorek ruszałam się, jak mucha w smole, nie mogłam wrócić do swoich standardowych obrotów. Co więcej miałam takie kongo do ogarnięcia, że w sumie dopiero wczoraj wyszłam z grubsza na bieżąco, ale co Wam będę marudzić, wiadomo jak jest po urlopie.

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … a ja nadal mam urlop, co prawda to już ostatnie dni, a ja nadal jestem chora. Intensywne 2 tygodnie to były, a podobno to czas odpoczynku. Dużo oglądałam, ale też coś przeczytałam, co więcej mój plan na początek roku, to zmęczyć te książki, przez które nie dałam rady przebrnąć w 2019. I to tyle w sumie jeśli chodzi o postanowienia.