Zużyte czy nie, pozbywam się #8 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #8 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … Drugi tydzień siedzenia z młodym w domu. Ale nie będę narzekała i trzymam się #zostajewdomu za to widzę, że ładna pogoda rzuca się wielu osobom nie tam gdzie powinna. To nie są ferie dla dzieci i nie jest to urlop dla rodziców. Jeśli robisz zdjęcia tłumów, to znaczy, że sam tam też jesteś. Czego nie rozumiesz w #zostańwdomu ? Zrób coś pozytywnego w swoich 4 ścianach, a zapewniam, że nie będziesz się nudzić.

Zużyte czy nie, pozbywam się #7 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #7 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … obłęd koronawirusa zatacza coraz szersze kręgi. Jedni robią zapasy, bo są nim przerażeni. Drudzy robią zapasy, bo boją się, że inni im wykupią i nie dostaną, jak będą potrzebowali. A ja się zastanawiam, co planujecie zrobić z tym całym wykupionym mydłem? Na ile lat zapas robicie? Ja jestem chomikiem, zawsze mam zapas wszystkiego, ale jakoś nie czuję potrzeby, żeby go teraz zwiększyć. Choć chyba najbardziej niepokoi mnie, poziom naszej higieny, że nagle uginające się półki są puste.

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … ja to się nie umiem nudzić, choć w sumie powinnam napisać my, bo to w sumie dotyczy całej mojej rodzinki. Dopiero co marudziłam, że remont sobie wymyśliłam, sypialni. Może nie był największy, bo to ogarnięcie pęknięć i nowy kolor ścian tylko był. A burdel na ponad tydzień. Ale skoro temu podołaliśmy to czas na pokój młodego. Więcej pęknięć i dziur, naklejki, zmiana koloru i wymiana mebli na coś bardziej pojemnego. 2 tygodnie wyjęte z życia.

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … cały zeszły tydzień wciął nam mały remont, z którego teraz się odbijamy i nadrabiamy to co w zeszłym było nie do ogarnięcia. Ale jeden mamy odświeżony, reszta czeka na swoją kolej, ale już wiemy, że podołamy. A ja przy okazji zaczęłam mój maraton po lekarzach, który staram się ogarnąć gdzieś na początku roku, co roku. Mam nadzieję, że również badacie się regularnie, profilaktycznie.

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Nie wiem, czy zauważyłyście, ale od dłuższego czasu, w sumie już od roku, nie pojawiają się u mnie ulubieńcy poszczególnych miesięcy. Uznałam, że bez sensu jest wybieranie “na siłę” perełek wśród tego czego używałam w konkretnym miesiącu. Ale zmotywowana przez Agę z bloga Kosmetyczny Fronesis, uznałam, że mogę pogrzebać, żeby odświeżyć sobie pamięć, jakie kosmetyki zrobiły na mnie największe wrażenie w 2019 roku. I oto do czego doszłam.