Brian Conaghan – Kiedy Pan Piecho gryzie

Brian Conaghan - Kiedy Pan Piecho gryzie
Brian Conaghan – Kiedy Pan Piecho gryzie

Zwróciłam na nią uwagę tylko ze względu na zespół Tourette’a. Książki poruszającej temat tego schorzenia jeszcze nie czytałam. Młodzieżówka mnie nie odstrasza. Ale czy to wystarczy?

Brian Conaghan - Kiedy Pan Piecho gryzie
Brian Conaghan – Kiedy Pan Piecho gryzie

Czytałam ją długo i na raty, przeplatając 2 innymi. Z jednej strony nie jest źle napisana, ale nie mogłam się wciągnąć. Język mi strasznie przeszkadzał. Nie lubię przekleństw, nie lubię ich czytać, im więcej ich jest, tym bardziej mnie odpycha. A tu jest ich zatrzęsienie. Ale takie są uroki tej choroby.

Dylan jest uroczy i obleśny zarazem, a może źle oceniam, myśli i słowa nastoletniego chłopaka? Jego najlepszy kumpel jest zupełnie nijaki, tak jak matka i ojciec.

Gdzieś w połowie wkurzyłam się na wszystkich dorosłych, którzy tu się pojawili. Gdyby nie ich zatajanie prawdy, życie dzieciaka mogłoby być dużo łatwiejsze.

Dopiero dobrze po połowie, przyzwyczaiłam się do bohaterów na tyle, że byłam ciekawa, co będzie dalej. Co z ojcem, taksiarzem i co się stanie w marcu?

Ostatecznie, nie była zła, ale też mnie nie porwała. Pewnie szybko o niej zapomnę. Ale może dla młodszego czytelnika, będzie ciekawsza i bardziej wartościowa, w końcu sporo tu o byciu innym i nierozumianym.

Brian Conaghan - Kiedy Pan Piecho gryzie
Brian Conaghan – Kiedy Pan Piecho gryzie

Wydawnictwo YA

Tags: No tags