Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Mam wrażenie, że ten krem pod oczy z Be.Loved, jest jednym z tych, które już od dłuższego czasu, przewijają się w poleceniach. Jak tylko pytam o dobry krem pod oczy. Ogromnie się ucieszyłam, jak go zobaczyłam w pudełku Terra Botanica od Lost Alchemy. A jak wypadł u mnie?

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Obietnice ze strony producenta:

Aksamitny krem pod oczy, który zmniejsza widoczność zmarszczek, napina skóre. Zawiera innowacyjny kompleks składający  się z ekstraktow z mango, papaji, probiotyków, zielonej herbaty, granatu i kofeiny, biofermentow z acerolli, rzodkwi oraz kakao chroni podstawowe elementy strukturalne skóry, takie jak kolagen i glikoproteiny, wzmacniając sprężystość i młodość skóry.

Nadaje się do użycia rano (również pod makijaż) jak i na noc. Pachnie delikatnie, użytymi ekstraktami.

Jego recenzję widziałam u:

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Skład (INCI):

Rosa Damascena Flower Water, Pelargonium graveolens flower/leaf/stem water, Carthamus Tinctorius (Olej z krokosza barwierskiego), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Rosa canina (Rosehip) seed oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Rhus Succedanea Fruit Wax, Aqua, Lactobacillus Ferment Lysate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Punica Granatum Extract, Lactobacillus Ferment, Caffeine, Lactobacillus/Acerola Cherry Ferment, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate,  Lactobacillus/Cocoa Fruit Ferment Filtrate, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Tocopherole, Panthenol, Niacinamide (vitamin B3), sodium hyaluronate, hyaluronic acid, *Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Glycerine, Sorbic Acid* (ECOCERT preservative)

Cena: 152, 00 zł za 15 ml. Ja mam opakowanie 10 ml.

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Inne kremy pod oczy, jakich używałam:

Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Krem pod oczy Be.Loved i moje wrażenia:

Na początku miałam wrażenie, że to kolejny zbyt zbity krem pod oczy. Ale nic bardziej mylnego. Może to nie chmurka, ale jak najbardziej przyjemny bardziej treściwy krem. Który pięknie daje się rozprowadzić. Wchłania się bez problemu i to dosyć szybko, nawet jak na to, że ja wcale go sobie nie żałuję. A jak do tego dołożyć, że głównie zużyłam go jako krem na dzień, pod makijaż. To naprawdę nie ma się czego czepiać. Ale …

Moja skóra pod oczami:

Jest bardzo specyficzna, gwarantuje Ci, że nie widujesz takich cieni pod oczami, takich dołów, tak wiotkiej skóry na co dzień. I t co piszę wcale nie wynika z tego, że nie wychodzę z domu i nie widuję innych kobiet. Tudzież mam na tym punkcie taki kompleks, że przerysowuję rzeczywistość. To jest mój problem, ale nie zarywam przez to nocy i póki co nie planuję drastycznych kroków.

Piszę, że pod oczami mam pustynię. Ale dużo lepiej potrzeby mojej skóry opisuje słowo odwodniona, niż sucha. Papierowo cienka, wiotka do tego stopnia, że kremy, które nie dają natychmiastowego natłuszczenia, a przychodzi ono np. przy rozgrzaniu skóry, potrafią mi ją ciągnąć. Co czuć i widać. Oczy mam głęboko osadzone, w bardzo ciemno brązowej oprawie. Co przy w miarę jasnej twarzy sprawia wrażenie, jakbym miała je wiecznie podbite lub przesadzała ze smokey w ciągu dnia. Do tego wszystkiego od czasu wykrycia moich problemów z tarczycą (Hashimoto) i z upływem czasu, jest tylko gorzej.

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Jak go używam?

Na oczyszczoną skórę twarzy i pod oczy rozpylam tonik, na to wklepuję tonik hydrożelowy, dokładam 1 do 2 naciśnięć atomizera serum olejowego lub parę kropli nawilżającego. Dopiero na to nakładam krem pod oczy i w zależności od pogody, temperatury, planów i powiedzmy sobie szczerze, mojego widzi mi się, nakładam coś jeszcze. Tak robię normalnie, ale czasami na potrzeby testów wyłamuję się i używam produktu solo.

Ani razu nie miałam problemu z tym, aby krem się wchłonął i miałabym jakiekolwiek problemy z nakładaniem kolorówki. A ja go sobie nie szczędzę, nakładam na bogato, wjeżdżając na kość jarzmową i dochodząc do dolnych rzęs. Krem nie uczula, nie podrażnia moich wrażliwych oczu, nie zapycha podatnej na to skóry. No i to co najważniejsze, dzięki czemu mogę sobie tak na bogato lecieć kremem, nie migruje mi do oczu. Nie ma szczypania, nie ma dyskomfortu, nie ma mgły.

A co robi?

Cofając się do obietnic Be.Loved: jest aksamitny i to chyba najlepsze określenie jego konsystencji. Zmniejsza widoczność zmarszczek, zmniejsza, ale skóra nawilżona, odżywiona i natłuszczona nawet w niewielkim stopniu, zawsze wygląda lepiej i zmarszczki są miej widoczne. Napina skórę, w moim mniemaniu skórą jest bardziej jędrna, a napięcie nie jest takim odczuwalnym, nieprzyjemnym ściągnięciem. Dla tych dbających o własny komfort, dyskomfortu raczej nie poczujecie. Wzmacnia sprężystość i młodość skóry, co do tej młodości to bez przesady, ale pewnie ciut bardziej spowalniamy proces jej starzenia się. Ze sprężystością muszę się zgodzić.

Mógłby ciut lepiej nawilżać, bo moja odwodniona skóra jednak potrzebuje więcej. Jednak to ogólnie moja zmora i kilka kroków całościowego nawilżenia twarzy, bez przerw na wchłanianie się, robi u mnie robotę. Nie mogłam tego nie podkreślić, bo jednak do czegoś przyczepić się muszę. Choć producent nie obiecuje hiper nawilżenia.

Na noc?

Ciągle piszę o tym, że to dla mnie świetny krem na dzień, ale i na noc daje radę. Choć muszę przyznać, że mam inny, który nadaje się tylko na noc i chcę go już zużyć, dlatego tego używam głównie na dzień. Ale i na noc nie jest za lekki, za mało treściwy, czy za mało bogaty. A to u mnie nie jest częste.

Be.Loved - Mango&Papaja - Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy
Be.Loved – Mango&Papaja – Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

Podsumowując:

Ten krem pod oczy z Be.Loved jest jednym z lepszych, jakie używałam od dłuższego czasu. Bardzo się z nim polubiłam. W końcu coś więcej niż poprawność, czy opcja dla młodej i mało wymagającej skóry. Gdyby nie to, że mam zapas, już dziś zamówiłabym kolejne opakowanie. Kupię ponownie. Polecam!