Bandi – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Bandi Professional - Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów
Bandi Professional – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Lubię produkty Bandi, choć może powinnam napisać lubiłam, bo lata temu miałam od nich niemalże wszystko. Jednak to było jakąś dekadę temu, długo zanim pomyślałam, żeby bloga prowadzić. I przez lata wiele hitów od nich mi się trafiło. Niestety o większości nikt już nie pamięta. A i ja jakoś w natłoku rynkowych nowości, coraz rzadziej na ich stronę zaglądałam. Jednak sentyment pozostaje i co jakiś czas skuszę się na coś nowego. Maska nie jest dla mnie nowością, ale za pierwszym razem jej nie doceniłam. Więc uznałam, że dam jej jeszcze jedną szansę. Co z tego wyszło?

Bandi Professional - Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów
Bandi Professional – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Obietnice ze strony Bandi:

Wzmacniająca maska do skóry głowy i włosów. Ułatwia rozczesywanie a zawarte w preparacie składniki kondycjonujące wygładzają strukturę włosa czyniąc go bardziej elastycznym i odporniejszym na uszkodzenia mechaniczne. Regularnie stosowana zapobiega łamliwości włosów, rozdwajaniu się końcówek oraz podrażnieniom skóry wywołanych przez czynniki zewnętrzne.

Należy unikać kontaktu preparatu z oczami i błonami śluzowymi.

Stosowanie:

Ticho-maska przeznaczona jest do stosowania na włosy po każdym myciu głowy. Nałóż na włosy, delikatnie wmasuj. Po upływie ok. 5 minut zmyj wodą.
Preparat można stosować również na skórę głowy raz w tygodniu jako maskę wzmacniającą. Nałóż preparat na skórę głowy i włosy, wykonaj delikatny masaż, po upływie ok. 15 minut zmyj wodą.
Najlepsze rezultaty przynosi stosowanie pełnej pielęgnacji trychologicznej z zastosowaniem pozostałych preparatów z linii Tricho-esthetic.

Skład (INCI):

Aqua/Water, Stearyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 PCA, Glycerin, Hydrolyzed Silk, Behenamidopropyl Dimethylamine, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Panthenol, Polyquaternium-53, Propylene Glycol, Lactic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Mentha Arvensis Leaf Oil, Trigonella Foenum – Graecum Seed Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, 7-Dehydrocholesterol, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Methyl Cyclodextrin, Steareth-10, Steareth-7, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, PVP, Disodium Cocoamphodiacetate, Pantolactone, Sodium Metabisulfite, Ethylhexylglycerin, Hydroxyacetophenone, Parfum/Fragrance, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Imidazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Limonene

Cena: 49,00 zł za 230 ml.

Bandi Professional – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Inne produkty Bandi, o których pisałam:

Bandi Professional – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Tricho-maska Bandi i moje wrażenia:

Konsystencja przyjemnej gęstszej odżywki, o dziwo zaskakująco dobrze zgrana z opakowaniem. A myślałam, że będzie problem z wydobyciem jej do końca. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Zapach specyficzny, jakby mentolowy, na szczęście nie jest szczególnie intensywny, ani długotrwały, więc i fajny dla wrażliwca.

Za zapachem idzie uczucie na skórze, a mianowicie, odświeżenie, coś jakby ochłodzenie, no i ulga. Posiadaczki wrażliwej skóry głowy, powinny się nią szczególnie zainteresować. Ja ją nakładałam przed myciem, jak miałam wolny dzień i mi się nigdzie nie spieszyło. Tudzież wieczorem jak skóra histeryzowała bardziej, niż zwykle i żadna samoregulacja, w postaci wywalenia ogromnych ilości sebum nie działała.

Mało kiedy pamiętałam o jej istnieniu, jak nic z moją skórą głowy się nie działo. Zazwyczaj tym co ląduje na mojej skórze głowy, jest wcierka dosyć regularnie i co kilka dni aloes i olej. No chyba, że mam ochotę na kompleksowe spa, wtedy leci wiecej.

Poza tym, że skórę mam wrażliwą to jeszcze podatną na zapychanie. Na szczęście maska, ani razu nie postraszyła mnie konsekwencjami jej przetrzymania na skórze głowy. Czy zdarzyło mi się z nią przespać noc? Zdarzyło.

A co ma robić?

Maska Bandi powinna: „ułatwiać rozczesywanie” i to robi. „wygładzać” i obecnie na moich średnioporach minus, mogę napisać, że tak jest. Jednak gdy ich porowatość zaliczała się bardziej do plusów, to takiego jej działania nie widziałam. Podobne obserwacje miałam odnośnie „zapobiega łamliwości włosów, rozdwajaniu się końcówek”. Jeśli chodzi o zapobieganie „podrażnieniom skóry wywołanych przez czynniki zewnętrzne” to może rzeczywiście wzrastało wraz z czasem jej używania. Ale jednak bardziej podkreśliłabym jej działanie łagodzące takowe podrażnienia.

Producent ostrzega „Należy unikać kontaktu preparatu z oczami i błonami śluzowymi”, a ja bym tu dopisała jeszcze, że warto przynajmniej na początku uważać też, żeby posiadaczki wrażliwej skóry twarzy, nie pozwalały masce lądować na oczyszczonej skórze twarzy bez pielęgnacji. Może krzywdy wielkiej nie zrobi, ale nieprzyjemne podrażnienie pojawić się może. Choć w przeciwieństwie do tricho-lotionu raczej minimalne będzie.

Nigdy nie stosowałam jej po każdym myciu, choć pewnie przydałoby się to mojej skórze głowy. Za to jako maska spisywała się zacnie i tak ją w większości zużyłam.

Podsumowując:

Maska jest fajnym produktem dla takiego wrażliwca jak ja. Potrzebowałam drugiego podejścia, żeby się z nią polubić, ale w końcu to nastąpiło. Chętnie kupię kolejne opakowanie, choć jak to ja, na chwilę obecną mam ochotę sprawdzić coś nowego.