Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Bandi - Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący
Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że będę miała tyle dziwnych produktów do włosów i skóry głowy, to bym go wyśmiała. Ale za długo już narzekałam na swoje włosy. W końcu nadszedł czas, żeby na poważnie spróbować coś z tą moją bolączką zrobić. Czy nawilżająco-regenerujący Tricho-ekstrakt z Bandi mi pomógł?

Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Obietnice ze strony Bandi:

Skoncentrowany ekstrakt nawilżający, przeznaczony do pielęgnacji przesuszonej i nadwrażliwej skóry głowy. Możliwą przyczyną suchości i zaczerwienienia skóry są zarówno indywidualna podatność na uszkodzenia jak również czynniki pochodzenia zewnętrznego typu: działanie wysokiej temperatury (suszenie suszarką), zabiegi chemiczne (farbowanie, rozjaśnianie włosów). Produkt niweluje uczucie suchości i napięcia mogące przyczyniać się do złuszczania się naskórka, którego objawy czasami mylnie określnae są łupieżem.

Inne produkty z serii Tricho-Esthetic, o których pisałam:

Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Stosowanie:

Raz w tygodniu nałóż preparat na skórę głowy, a następnie delikatnie wetrzyj opuszkami palców. Po upływie minimum 30 minut, umyj skórę głowy Tricho-szamponem. Alternatywnie dodaj ok. 30 kropel Tricho-esktraktu do 200 ml Tricho-szamponu.

Intensywna regeneracja: po farbowaniu i rozjaśnianiu włosów – użyj 1-2 dni po zabiegu, w celu złagodzenia podrażnień skóry po zabiegach chemicznych.

Cena: 45,00 zł za 30 ml.

Inne produkty Bandi, o których pisałam:

Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Skład (INCI):

Aqua/Water, Glycerin, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Niacinamide, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Silk, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Panthenol, Phytosterols, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Allantoin, Trigonella Foenum – Graecum Seed Extract, Pueraria Lobata Root Extract, Equisetum Arvense Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Propyl Gallate, Gallyl Glucoside, 7-Dehydrocholesterol, Epigallocatechin Gallatyl Glucoside, Butylene Glycol, Hydroxyacetophenone, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Methyl Cyclodextrin, Disodium EDTA, 1,2-Hexanediol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Ascorbyl Palmitate, Parfum/Fragrance, Pentylene Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbitan Oleate, Imidazolidinyl Urea, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Dehydroacetic Acid.

Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Tricho-ekstrakt Bandi i moje wrażenia:

Zupełnie nie wiem czym pachnie, jakoś słodkawo, dziwnie, ale nie niepokojąco. Kolor mleczny, konsystencja dosyć luźna. Choć nie jestem pewna, czy pasuje do pipety, bo za każdym razem muszę kilka razy nabierać. Za to muszę przyznać, że pipetą łatwo jest nałożyć produkt na skórę głowy. Choć w tym momencie zawsze mam wątpliwości co do higieny, w końcu produktu nie zużywam na raz.

Pierwsze podejście …

Po prostu nałożyłam je na świeżo umytą skórę głowy. Co oznacza, że osiadła też na włosach u nasady i to nie był dobry pomysł. Bo włosy po wyschnięciu były przyklapnięte, wyglądały na nieświeże, wręcz tłuste. Na szczęście to był dzień, kiedy to nigdzie nie musiałam wychodzić.

Kolejne podejścia …

Przez tydzień, wieczorem nakładałam go na rozdrażnioną, na własne życzenie, skórę głowy. Pomógł! Skóra z solidnego rozdrażnienia, szybko doszła do siebie i to, że ciągnęłam kurację tak długo było tak na wszelki wypadek, bo już po 3 dniach było lepiej.

Najlepsze połączenie?

Na live z przedstawicielką Bandi dowiedziałam się, że można nakładać tricho-ekstrakt na ich peeling enzymatyczny, żeby zwiększyć jego działanie. I takie połączenie spisuje się u mnie idealnie. Na 10 minut nakładam peeling Bandi na skórę głowy, potem dokładam tricho-ekstrakt, masuję i po pół godziny myję głowę metodą OMO. Od kiedy ogarnęłam wcześniejsze rozdrażnienie i mam krem do skóry głowy, stosowałam tylko takie połączenie. I mojej skórze dobrze to robi.

Moja skóra głowy:

Jest wrażliwa, zawsze uważałam ją za tłustą, jednak coraz częściej widzę, że to reakcja obronna przed zbyt mocnym oczyszczaniem. Im bardziej przestawiam się na łagodniejsze szampony i zwracam baczniejszą uwagę oraz szybko reaguję, gdy coś jest nie tak, jest lepiej. Służy jej odstawienie Cocamidopropyl Betaine. A ponieważ łatwo ją rozdrażnić, dobrze mieć pod ręką coś co ją szybko i sprawnie ukoi, ten tricho-ekstrakt właśnie to zadanie spełnia.

Bandi – Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący

Podsumowując:

Tricho-ekstrakt Bandi robi to co producent obiecuje, czyli nawilża i regeneruje. Jednocześnie przynosząc ulgę mojej zbyt często rozdrażnionej skórze głowy. Bardzo się z nim polubiłam, choć pierwsze użycie nie było szczególnie udane. Jego jedyną wadą jest pojemność, 30 ml zbyt szybko mi się kończy. Kupię ponownie.