Arktyczną pielęgnacja Lumene

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

To moje pierwsze doświadczenia z arktyczną pielęgnacją Lumene. Dostałam taki zestaw miniaturek na SeeBloggers. W pewnym momencie był wysyp podobnych recenzji, firma na ich postawie wybierała swoje ambasadorki, które w ostatni weekend miały swoje spotkanie w Sopocie. Też planowałam wziąć w tym udział, ale nie byłam przekonana co do ich działania, potrzebowałam więcej czasu i zmiany pory roku.


Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Intense Hydration 24h Moisturizer – Nawadniający krem do każdego typu cery

Co powinna robić? Intensywnie nawilżać przez cały dzień.

A co robi? Biały, w miarę lekki krem, cudownie się rozprowadza. Pachnie dziwnie, tak jak kremy pachniały wiele lat temu, a to nie jest dobre skojarzenie. Wchłania się ładnie, choć nie całkowicie, zostawia mega świecącą powłoczkę, nie czuć go na twarzy, ale jest lekko lepki. Zaraz po aplikacji potrafi mnie odrobinę szczypać na najbardziej wrażliwej części twarzy. Ale poza tym nie stwarza większych problemów. Jednak ja nie widzę u siebie tego intensywnego nawilżenia, utrzymuje nawilżenie, ale wieczorem czuję potrzebę zastosowania czegoś mocniejszego, a mam skórę mieszaną, więc moje potrzeby nie są aż tak wielkie. Stanowi fajną warstwę ochronną przed obecną pogodą, ale latem był za ciężki. Niestety to jak bardzo moja skóra się świeci po nim, sprawia, że co najmniej bez pudru nie da się wyjść. Ale też makijaż szybciej mi się świeci. Nie przekonuje mnie ten produkt, krzywdy mi nie robi, ale też nie zachwyca. Pełnowymiarowe opakowanie to 50 ml za około 99 zł. Cena moim zdaniem jest nie adekwatna do działania. Pamiętacie wpis: 3 produkty – krem na dzień – Clinique, Dermedic, Mincer, są tańsze, a nie są gorsze.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Skład ze strony producentaAQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), GLYCERIN, HYDROGENATED POLYDECENE, BETULA ALBA (BIRCH) JUICE, BUTYLENE GLYCOL, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, DIMETHICONE, PHENOXYETHANOL, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/ VP COPOLYMER, BETAINE, SACCHARIDE ISOMERATE, TOCOPHERYL ACETATE, UNDECANE, XYLITYLGLUCOSIDE, CETETH-20, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, PEG-75 STEARATE, STEARETH-20, PROPANEDIOL, ANHYDROXYLITOL, TREHALOSE, TRIDECANE, UREA, XYLITOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALLANTOIN, PEG-8, PENTYLENE GLYCOL, SERINE, DISODIUM EDTA, TOCOPHEROL, CITRIC ACID, SODIUM CITRATE, ALGIN, CAPRYLYL GLYCOL, DISODIUM PHOSPHATE, GLYCERYL POLYACRYLATE, PULLULAN, SODIUM HYALURONATE, ASCORBYL PALMITATE, SODIUM HYDROXIDE, POTASSIUM PHOSPHATE, ASCORBIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, LINALOOL, BENZYL SALICYLATE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, CITRONELLOL, PARFUM (FRAGRANCE). THIS INGREDIENT LIST IS SUBJECT TO CHANGE, PLEASE CHECK THE INGREDIENT LIST FROM THE PRODUCT PACKAGING OF YOUR PURCHASED PRODUCT.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Overnight Bright Sleeping Cream – Rozjaśniający krem na noc z witaminą C

Co powinna robić? Intensywnie nawilżać, odżywiać, rozjaśniać.

A co robi? Lekko żółty treściwy krem. Pachnie nawet przyjemnie. Dobrze się rozprowadza, ale zaskakująco długo wchłania. Pozostawia wyczuwalny film, jest tłusty, mocno się świeci i jest lekko lepki, dodatkowo nadmiar roluje się. Do zaakceptowania, jak na krem na noc, ale sporo z jego cech mnie irytuje. Zaraz po aplikacji lekko szczypie najwrażliwszą części twarzy, bardziej niż krem na dzień, na szczęście dosyć szybko przechodzi i już problemu nie widzę. Natomiast jeśli chodzi o działanie to jest poprawne, ale nie spektakularne. Nie robi mi krzywdy. Pełnowymiarowe opakowanie to 50 ml za około 119 zł. Jednak moim zdaniem kremy na noc z Apis, Dermedic, Oceanic są tańsze i spisują się lepiej.

Skład ze strony producentaAQUA (WATER), PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, HYDROGENATED POLYDECENE, OLUS OIL (VEGETABLE OIL), GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, LACTOCOCCUS FERMENT LYSATE, OCTYLDODECYL MYRISTATE, OLEYL ERUCATE, CETYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, NIACINAMIDE, PEG-100 STEARATE, RUBUS CHAMAEMORUS (CLOUDBERRY) SEED OIL, RUBUS CHAMAEMORUS (CLOUDBERRY) SEED EXTRACT, PHENOXYETHANOL, HYDROGENATED OLIVE OIL, CETEARYL GLUCOSIDE, PROPYLHEPTYL CAPRYLATE, TOCOPHERYL ACETATE, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, PROPANEDIOL, HIPPOPHAE RHAMNOIDES (SEA BUCKTHORN) OIL, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALLANTOIN, OLEA EUROPAEA (OLIVE) OIL UNSAPONIFIABLES, LECITHIN, TOCOPHEROL, PEG-8, XANTHAN GUM, CAPRYLYL GLYCOL, MAGNESIUM ASCORBYL PHOSPHATE, RETINYL PALMITATE, ALGAE EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, LACTIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, SODIUM BENZOATE, SODIUM CHLORIDE, ASCORBYL PALMITATE, POTASSIUM SORBATE, GLUCOSE, ASCORBIC ACID, CHONDRUS CRISPUS (CARRAGEENAN), CITRIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, CHONDRUS CRISPUS (CARRAGEENAN) EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, PARFUM (FRAGRANCE). THIS INGREDIENT LIST IS SUBJECT TO CHANGE, PLEASE CHECK THE INGREDIENT LIST FROM THE PRODUCT PACKAGING OF YOUR PURCHASED PRODUCT.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Deep Clean Purifying Mask – Maska oczyszczająco-detoksykująca

Co powinna robić? Oczyszczać, delikatnie złuszczać, wygładzać, odświeżać i chronić przed stresem oksydacyjnym.

A co robi? Biaława kremowa konsystencja, z wyczuwalnym drobnym, ostrawym piaskiem i kilka większych drobin. Łatwo się rozprowadza, zapach nie zwraca na siebie uwagi. Zazwyczaj rozprowadzałam ją, zostawiałam na 5-10 minut, choć raz zdarzyło się 30 minut, maskowałam skórę i zmywałam. Za każdym razem po nałożeniu szczypała w centralnej części twarzy, czyli tam gdzie moja skóra jest najwrażliwsza, choć tylko na początku, ale zauważalnie, dało się to jednak znieść. Maseczka lekko zastyga i zanika, uczucie ściągnięcia jest minimalne. Podczas dłuższego trzymania jej na twarzy, czułam, że skóra mi się pod nią poci, a to nie był najgorętszy wieczór tego lata. Zwilżam dłonie i masuje to co zostało na twarzy. Większe drobinki, których jest kilka, nie robią nic. Za to drobniutki piasek jest ostry, jak się przyłożę to mogę podrażnić skórę, ale przy normalnym, delikatnym masażu krzywdy sobie nie robię. Żeby lepiej zauważyć efekt na połowie twarzy maseczkę zmyłam delikatnie prawie bez pocierania, wągry na nosie zostały. Z drugiej strony twarzy poświęciłam chwilę na masaż, w efekcie nos był gładki. Skóra po jego użyciu nie była przesadnie rozdrażniona, o ile uważałam. Oczyszczenie na poziomie przyzwoitym. Nie jest to jednak dla mnie opcja idealna, znam lepiej działające na moją wybredną skórę i tańsze. Pełnowymiarowe opakowanie to 75 ml za około 149 zł.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Skład ze strony producentaAQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, KAOLIN, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), POLYLACTIC ACID, CETYL ALCOHOL, PROPANEDIOL, CETEARYL GLUCOSIDE, PINUS SYLVESTRIS (PINE) BARK EXTRACT, ABIES PICEA (SPRUCE) EXTRACT, BIOSACCHARIDE GUM-4, PHENOXYETHANOL, VACCINIUM MYRTILLUS (BILBERRY) FRUIT EXTRACT, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALCOHOL, MICA, DIISOPROPYL ADIPATE, OXYCOCCUS PALUSTRIS (CRANBERRY) BERRY FIBRE, SACCHARUM OFFICINARUM (SUGAR CANE) EXTRACT, XANTHAN GUM, HYDROXYETHYLCELLULOSE, LECITHIN, SODIUM HYDROXIDE, VACCINIUM VITIS-IDAEA (LINGONBERRY) SEED OIL, ACRYLIC ACID/ACRYLAMIDOMETHYL PROPANE SULFONIC ACID COPOLYMER, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) FRUIT EXTRACT, CITRUS MEDICA LIMONUM (LEMON) FRUIT EXTRACT, LACTIC ACID, DIMETHYLMETHOXY CHROMANOL, GLYCERYL CAPRATE, ACER SACCHARUM (SUGAR MAPLE) EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, PARFUM (FRAGRANCE), (CI 77891) TITANIUM DIOXIDE. THIS INGREDIENT LIST IS SUBJECT TO CHANGE, PLEASE CHECK THE INGREDIENT LIST FROM THE PRODUCT PACKAGING OF YOUR PURCHASED PRODUCT.

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

Podsumowując:

Wszystkie produkty są poprawne, nie robią mi wielkiej krzywdy, choć skóra wrażliwa, jednak odczuwa po nich dyskomfort. Działają, ale nie są to efekty spektakularne, nieadekwatne do ceny. Moja skóra jest wymagająca i po prostu potrzebuje więcej. Nie kupię pełnowymiarowych opakowań. Choć korcą mnie ich mgiełki do twarzy.
Tags: No tags