APIS – Maski algowe

APIS - Maski algowe
APIS – algowe

Bardzo długo nie używałam masek algowych, aż zapomniałam jak bardzo je lubię. Kiedyś miałam kilka produktów Apis i bardzo dobrze je wspominam. Dlatego postanowiłam do nich wrócić i oczywiście nie mogłam nie skusić się na jakieś nowości. Padło właśnie na te algowe, które oczywiście występują w większej pojemności, ale jak mogę wolę nie pakować się w za duże produkty, bo nie wiadomo co z tego będzie. I tym sposobem mam 5 nych wersji tych masek.

Inne produkty Apis, których używałam:

Inne algowe, o których pisałam:

DETOX - Maska algowa detoksykująca z węglem z bambusa i jonizowanym srebrem - APIS
DETOX – Maska algowa detoksykująca z węglem z bambusa i jonizowanym srebrem – APIS

Detox – Maska algowa detoksykująca z węglem z bambusa i jonizowanym srebrem – APIS

Obietnice ze strony Apis:

Dla cery tłustej, mieszanej z rozszerzonymi porami i innymi niedoskonałościami.Czarna maska algowa jest połączeniem nowatorskiej formuły bogatej w aktywny węgiel z bambusa i jonizowane srebro o działaniu przeciwzapalnym, antybakteryjnym, efektywnie absorbującym toksyny, zanieczyszczenia i nadmiar sebum ze skóry. Wzmocniona ekstraktem z bambusa, czystka, kiwi, irysa i zielonej herbaty oczyszcza, wygładza, zapobiega świeceniu skóry, jednocześnie głęboko nawilża. Doskonale niweluje niedoskonałości i sprawia, że skóra odzyskuje idealny wygląd. Zapewnia długotrwały efekt czystej, matowej skóry.

Cena: 5,81 za 20g.

DETOX - Maska algowa detoksykująca z węglem z bambusa i jonizowanym srebrem - APIS
DETOX – Maska algowa detoksykująca z węglem z bambusa i jonizowanym srebrem – APIS

Maska Detox i moje wrażenia:

Jakby można się było spodziewać w opakowaniu znajduje się proszek, który niczym szczególnym się nie wynia. Jego ilość jest konkretna, powiedziałabym nawet, że za duża. Choć nie widzę opcji, żeby dzielić ją na pół. Ale takie 3/4 opakowania na raz to już wydaje się sensowna ilość. Jednak algowe mają to do siebie, że im grubszą warstwę nałożymy, tym mniejsza szansa, że zaschnie mało przyjemnie. A zastygłą, ale nie zeschniętą maskę algową usuwa się bez najmniejszych problemów. I tak też jest w jej przypadku.

Działanie?

Odniosę się do obietnic producenta: “Dla cery tłustej, mieszanej z rozszerzonymi porami i innymi niedoskonałościami.” – tak. “o działaniu przeciwzapalnym, antybakteryjnym, efektywnie absorbującym toksyny, zanieczyszczenia i nadmiar sebum ze skóry.” – na tyle na ile jestem wstanie to zauważyć po 1 aplikacji, nic mi po niej nie wyskoczyło, skóra była ukojona, stany zapalne wyciszone, zanieczyszczeń i nadmiaru sebum brak. “Wzmocniona” przynajmniej pod względem braku reaktywności, mimo, że w kilku miejscach musiałam usunąć zaschnięte fragmenty, gdzie ją za cienko nałożyłam, a mimo to jej nie wkurzyłam. “wygładza” – oj tak mega gładka była i w sumie trudno byłoby to przegapić i nie docenić. “głęboko nawilża” – oj tak, tak fantastyczne uczucie dla skóry wiecznie odwodnionej.

“Doskonale niweluje niedoskonałości” – po 1 użyciu nie jestem wstanie tego potwierdzić, ale potencjał jest. “Sprawia, że skóra odzyskuje idealny wygląd.” – po zdjęciu , skóra rzeczywiście wyglądała świetnie. “Zapewnia długotrwały efekt czystej, matowej skóry.” – jak ocenić długotrwały efekt czystej skóry, była oczyszczona po zdjęciu , reszta to życie i nic mi zanieczyszczeń od skóry nie odbijało. A co do matowej to też bym się pod tym nie podpisała. Bo skóra wyglądała na zdrową, jędrną, nie błyszczącą, czy tłustą, ani nie matową.

Maseczka sprawiła, że moja skóra była w doskonałej kondycji. Nie potrzebowała dodatkowego wsparcia. No i cóż chciałabym, żeby kiedyś osiągnąć na dłużej taki efekt, jak po jej jednorazowym użyciu.

Raspberry glow - Maska algowa z liofilizowanymi malinam - APIS
Raspberry glow – Maska algowa z liofilizowanymi malinam – APIS

Raspberry glow – Maska algowa z liofilizowanymi malinam – APIS

Obietnice ze strony Apis:

Dla każdego rodzaju cery.Malinowa maska algowa zawiera liofilizowane maliny, komórki macierzyste z borówki brusznicy, kompleks nawilżający i ceramidy. Pobudza aktywność komórkową oraz funkcje witalne skóry, wzmacnia naturalne mechanizmy ochronne przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników. Ma działanie regenerujące i nawilżające. Sprawia, że skóra jest gładka i pełna blasku.*Liofilizowane maliny oprócz wyjątkowego aromatu zachowują bardzo cenne właściwości odżywcze świeżych owoców. Zawierają m.in. kwas elagowy o bardzo silnym działaniu antyoksydacyjnym.

Cena: 5,81 za 20g.

Raspberry glow – Maska algowa z liofilizowanymi malinam – APIS

Maska z liofilizowanymi malinami i moje wrażenia:

Biała z wyblakło owymi kropeczkami, czyli wygląda jak reszta. em nie zwraca uwagi. Jednak tym razem nie mogę napisać, że jej rozrobienie było tak samo bezproblemowe, bo niestety zrobiły się grudki i mimo usilnych starań i dłuższego mieszania, nie uzyskałam gładkiej masy. Jednak do jej rozrobienia nie użyłam tylko wody, więc biorę winę na siebie, że przesadziłam z chęcią podrasowania . A nie, że jest to wina produktu, który jeszcze kiedyś kupię ponownie i wówczas wrzucę tu małą aktualizację z wrażeń.

Masę trudno było nałożyć na , bo się nie chciała trzymać, nie związała. Nie stworzyła , którą potem w całości lub chociaż płatami mogłabym zdejmować. Więc po nałożeniu grubej warstwy, ratowałam się skompresowaną maseczką. Żeby przytrzymać tą nie lepiącą się do siebie masę. Nawet się położyłam, po co ma mi wszędzie maska odpadać. I tak po 20 minutach jakoś, poszłam się jej pozbyć. Co niestety nie było łatwe i przyjemne, bo była to po prostu breja, marząca się po y. A algowe nie są tym co się powinno spuszczać w zlewie. Więc potrzebowałam, jednorazowych ręczniczków, żeby ją usunąć z y. A resztki spłukałam przy użyciu wody, więc znowu coś czego bym przy masce algowej nie robiła. Trudno, bywa.

A co robi?

Zaskakująco, mimo tylu zmian i wpadki już podczas rozrabiania, maska działa. Co mi znacznie humor poprawiło. Odniosę się do obietnic producenta: “Dla każdego rodzaju cery” tak, w tym mojej wrażliwej i ze skłonnością do zapychania, bo nic złego mi nie zrobiła. “działanie regenerujące i nawilżające” tak. “skóra jest gładka i pełna blasku” – tak, super gładziutka i ten wewnętrzny naturalny, nie tłuszczowy blask, chciałabym, żeby moja skóra tak wyglądała zawsze. “właściwości odżywcze” skóra była odżywiona i spokojnie mogłabym sobie odpuścić dalszą pielęgnację, jeśli chodzi o ten temat. “silnym działaniu antyoksydacyjnym” trudne do stwierdzenia ogólnie, a co dopiero po 1 użyciu.

Bardzo dobra, działająca mimo mojej wpadki maska algowa. Nie mam jej nic do zarzucenia, jeśli chodzi o działanie. Nie uczula, nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, nie zapycha. Działa zacnie jak na dobrą maskę algową przystało. A przez wpadkę podczas rozrabiania tym bardziej muszę do niej wrócić.

Couperose-stop - Maska algowa - APIS
Couperose-stop – Maska algowa – APIS

Couperose-stop – Maska algowa – APIS

Obietnice ze strony Apis:

Dla cery z problemami naczynkowymi. Maska oparta o ekstrakt z dzikiej y, arniki i witaminy C. Skutecznie wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i chroni je przed pękaniem. Intensywnie nawilża i uelastycznia.

Cena: 5,81 za 20g.

Couperose-stop - Maska algowa - APIS
Couperose-stop – Maska algowa – APIS

Maska dla cery z problemami naczynkowymi i moje wrażenia:

Biały proszek, moim zdaniem bezowy. Rozmieszany tylko z wodą, bezproblemowo. Jakieś paski czerwieni delikatnej ukazały się podczas mieszania, ale w sumie na kolor wpływu nie miały. Konsystencja bez zarzutu, choć mogłam jeszcze dolać wody, bez większych problemów podczas nakładania. Ładnie się ze sobą łączyła i zastygała.

Tym razem nałożyłam ją na tylko umytą i osuszoną skórę, nie jak to zazwyczaj robię, czyli po u lub hydrolacie. Byłam ciekawa czy ogarnie delikatne rozdrażnienie po myciu i osuszaniu, bez tonizowania. W końcu to maska dla skóry naczyniowej, więc chciałam jej choć ciut utrudnić zadanie. 20 minut później ściągałam całe płaty .

Co robi?

Już po nałożeniu czułam chłód, nawilżenie, łagodzenie. Maska ogarnęła moją skórę i bez wsparcia u. Po usunięciu wcale gorzej nie było. Chłód, nawilżenie, odżywienie, komfort, gładka skóra. A co producent obiecuje? “Dla cery z problemami naczynkowymi” – moja skóra niby taka nie jest, ale jak najbardziej widzę, żeby posiadaczki skóry naczynkowej przynajmniej doraźnie były z jej działania zadowolone. “Skutecznie wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i chroni je przed pękaniem” – nie jestem wstanie tego stwierdzić, ale nie mam też podstaw, żeby producentowi nie wierzyć. “Intensywnie nawilża i uelastycznia” – tak, choć nie mogę napisać, że moja skóra dodatkowego nawilżenia nie przyjmie.

Oxy O2 - Dotleniająca maska algowa - APIS
Oxy O2 – Dotleniająca maska algowa – APIS

Oxy O2 – Dotleniająca maska algowa – APIS

Obietnice ze strony Apis:

Dla cery szarej, zmęczonej, pozbawionej energii i blaskuMaska zawiera innowacyjne połączenie składników intensywnie dotleniających, pobudzających receptory skóry. Aktywny tlen zwiększa natychmiastowy dostęp tlenu w skórze poprawiając poziom energii komórkowej niezbędnej do prawidłowych przemian metabolicznych. Sepitonic M3 będący kombinacją minerałów i koenzym Q10 usprawniają oddychanie komórkowe. Wzbogacona kwasem hialuronowym i ekstraktem z żeń-szenia głęboko nawilża, wygładza naskórek oraz redukuje zmarszczki wspomagając odnowę komórkową. Wysoka skuteczność selektywnie dobranych składników sprawia, że skóra odzyskuje naturalne piękno, świeżość, blask i witalność.

Cena: 5,81 za 20g.

Oxy O2 – Dotleniająca maska algowa – APIS

Dotleniająca maska i moje wrażenia:

Zwykła biała maseczka do której dodałam Esencji Botanic Skinfood, która jest przyzwoitym iem. Nie pachnie jakoś szczególnie, tak serio to zupełnie nie zwraca mojej uwagi, co zawsze jest na plus. Rozrabianie jest tak samo łatwe, jak przy pozostałych. Sporo płynu trzeba, żeby uzyskać dobrą konsystencję, na szczęście maska pozwala na dokładanie płynu, żeby uzyskać pożądaną konsystencję, bez upierdliwości, szczególnych umiejętności i choćby grudkowania się.

Nie uczula, nie podrażnia mojej wrażliwej skóry i oczu, nie zapycha mojej podatnej na to skóry. Ogólnie nie mogę napisać, żebym odczuwała jakikolwiek niepokój związany z jej użyciem. I następnego dnia po jej użyciu, nic nowego na skórze nie dostrzegłam.

A jak działa?

Od nałożenia czuć nawilżenie, chłodzenie i dosłownie dotlenienie, które jest zapewne szczególnie bliskie posiadaczkom wrażliwych cer. Tego dnia skóra była w niezłej kondycji, ale oczywiście po oczyszczaniu pojawiło się delikatne rozdrażnienie, które potraktowałam tylko em, który nie ma co się łudzić sam by go nie ogarnął. Za to maska już, jak najbardziej, choć muszę podkreślić, że to nie była ekstremalna kondycja mojej skóry, więc maska miała dosyć łatwo.

Nie mniej po 20 minutach z maseczką, ja byłam wypoczęta i zrelaksowana, tak samo jak moja nawilżona, jędrna, super gładka, chłodna skóra o jednolitym kolorycie. Oj chciałabym, żeby taka była zawsze. Odniosę się jeszcze do obietnic producenta: “Dla cery szarej, zmęczonej, pozbawionej energii i blasku” tak. “głęboko nawilża” tak, “wygładza naskórek” tak oraz “redukuje zmarszczki” optycznie tak, bo tak wygląda dobrze nawilżona skóra. “naturalne piękno” taka ulepszona skóra, “świeżość” tak, “blask” tak, choć oczywiście nic z tłustością związanego nie ma i “witalność” tak. Świetna maseczka do której chętnie wrócę w większej pojemności.

Sekret Młodości, Maska algowa - APIS
Sekret Młodości, Maska algowa – APIS

Sekret Młodości – Maska algowa – APIS

Obietnice ze strony Apis:

Dla cery dojrzałej wymagającej ujędrnienia, wygładzenia i poprawy napięcia skóry.Maska zawiera unikalną kombinację kompleksu Linefill TM, pobudzającego syntezę lipidową z rewitalizującym ekstraktem z orchidei oraz stymulującą produkcję kolagenu algą brunatną Ascophyllum Nodosum i Fucus Vesiculosus. Wzbogacona opóźniającym proces starzenia się skóry Czerwonokrzewem Afrykańskim – Rooibos i pyłem diamentowym. Doskonale redukuje i wygładza zmarszczki.

Cena: 5,81 za 20g.

Sekret Młodości - Maska algowa - APIS
Sekret Młodości – Maska algowa – APIS

Maska Sekret Młodości i moje wrażenia:

W opakowaniu znajduje się, co chyba już nikogo nie zaskoczy … proszek, który niczym szczególnym się nie wynia. Ilość identyczna, jak w poprzednich.

Działanie?

Odniosę się do obietnic producenta: “Dla cery dojrzałej wymagającej ujędrnienia, wygładzenia i poprawy napięcia skóry.” Może moja skóra 36 letnia nie jest typową skórą dojrzałą, choć dwudziestolatki mogą tak o niej myśleć. Z jędrnością jeszcze nie mam wielkich problemów, ale powoli już zaczynam odczuwać, jeśli kosmetyk tak działa. No i cóż ciężko jej odmówić, bo skórą była bardziej jędrna, niż przed nałożeniem . Gładkość jest zaskakująca i nawet dla kogoś, kto przez lata walczył, żeby odzwyczaić się od dotykania y, ciężko jej nie miziać. Skóra jest też ciut bardziej napięta, z czym znowu wielkich problemów nie mam, ale na szczęscie nie ma tu mowy o odczuwaniu ściągnięcia.

“Doskonale redukuje i wygładza zmarszczki.” Tak daleko bym się nie posuwała, choć skóra wygląda lepiej, jest gładsza, jędrniejsza. Jednak tego na co sobie już zapracowałam nie zlikwiduje, ale rzeczywiście optycznie można mieć wrażenie, że radzi sobie z nimi. Przy długotrwałym używaniu, może wspomagać opóźnienie procesu starzenia się. Jak tego oczekujemy po dobrej pielęgnacji.

Kolejna maseczka, która sprawiła, że moja skóra była w doskonałej kondycji. Nie potrzebowała dodatkowego wsparcia, a po jej zdjęciu nie użyłam nawet u, bo usiadłam z młodym do ćwiczeń, a to trochę zawsze zajmuje. Gdyby nie to, że później wzięłam się jeszcze za ogarnianie łazienki, może nawet nie nałożyłbym wieczornej pielęgnacji, w tak dobrej kondycji była moja skóra. Chciałabym, kiedyś osiągnąć na dłużej taki efekt, jak po jej jednorazowym użyciu.

Podsumowując:

Wszystkie są świetne. Spełniają obietnice producenta, a moja skóra zyskuje na ich używaniu. Dawno nie miałam masek algowych i już zapomniałam, jak je lubię. Do każdej z nich mogłabym wrócić. Na dzień dzisiejszy, ze względu na ich wydajność zamówię jedną lub 2 i obstawiam, że padnie na dotleniającą i detox. Choć nie wykluczam, że mogę jeszcze zmienić zdanie. W każdym razie są warte spróbowania, a takie jednorazowe saszetki to tym bardziej dobry pomysł, żeby się o tym przekonać.