Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Łup z TK Maxx. Była cała seria, ale po ich masce w płacie i toniku, jakoś miałam opory. Choć jak widać ich produkty nadal mnie korcą. No i oczywiście klasycznie mam duże zapasy wszystkiego. Więc chwyciłam 2 maski, które mają największą szansę na szybkie zużycie. O CannaCell® DeTox Mask już pisałam, dziś czas na Glow Mask.

Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask
Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Obietnice producenta ze strony Lucky Vitamin:

Odkryj swoje czyste, naturalne piękno dzięki temu eksfoliującemu enzymowi, botanicznej żelowej masce z konopnymi komórkami konopi CannaCell, ekologicznym olejem z nasion konopi i czystym roślinnym olejkom dla cery, która świeci. Maska do twarzy CannaCell Glow Facial Mask jest wykonana z biodostępnych wegańskich składników, aby była delikatna i skuteczna.

Cena: ok 60 zł za 50 ml.

Skład (INCI) ze strony producenta:

Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Purified Water (Aqua), Vegetable Glycerin, Bromelain, Papain, Maltodextrin, Xanthan Gum, Panthenol, Sorbitan Oleate Decylglucoside, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil*, Magnesium Ascorbyl Phosphate (Vitamin C), Cannabis Sativa (Hemp) Cell Culture Extract, Resveratrol, Allantoin, Tocopherol, Chlorophyll, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citrus Tangerina (Tangerine) Peel Oil*, Citrus Aurantium (Petitgrain) Flower Oil*, Anthemis Nobilis (Roman Chamomile) Flower Oil, Limonene***Certified Organic Ingredient **Component of Essential Oil

Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask
Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Inne maski w dużej pojemności, jakich używałam:

Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask
Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Moje wrażenia:

Lekki żel-krem, który daje się rozprowadzić bez zarzutów, czyli zupełnie jak wersja DeTox. Pachnie dziwnie, jakby lekko cytrusowo, ale to tylko pierwsze wrażenie, prawdziwego zapachu nie jestem wstanie umiejscowić. Ale nie jest w żaden sposób niepokojący. I przez większość czasu nie zwracał mojej uwagi.

Za każdym razem nakładałam go szpatułką, przez co może warstwa nie była szczególnie równa, zupełnie jej nie przeszkadzało. W końcu to żelik, który siedział na skórze, może szczególnie się nie ruszał, ale miałam wrażenie, jakby pomiędzy aplikacją, a zmyciem sam bardziej równomiernie rozkładał się na skórze.

Podczas zmywania jest bezproblemowa, wystarczą palce, ale gąbeczką usuwa się ją szybciej. Bo to jednak taka lekko lepka i glutowata warstwa.

Nie uczula, nie zapycha, ale mrowi i szczypie. Może nie jest to coś mega niepokojącego, za to mało przyjemnego, zwłaszcza, że to nie jest jakaś minutka, a czasami nawet do 10 minut, w których zwraca bardziej lub mniej moją uwagę, a dodatkowo występuje za każdym razem. I to nie tylko w okolicy nosa, gdzie moja skóra jest najwrażliwsza, a dosłownie wszędzie. Partiami, trochę tu, trochę tam, tak jakby to uczucie przechodziło przez wszystkie partie skóry, na których leży.

A co robi?

Niewiele, żeby nie napisać, że nic. Po zmyciu skóra jest ciut gładsza i bardziej nawilżona. Nie jest zaczerwieniona, koloryt jakby wyrównany. Czuję delikatne ściągnięcie, ale skóra nie domaga się toniku. Choć, ani razu nie zostawiłam skóry samej sobie po niej i nakładałam pełną pielęgnację.

Starczyła mi na 8 użyć, nie nakładałam grubej warstwy. Najbardziej lubiłam się z nią, jak ją mocno przetrzymałam, nawet do 30 minut. Jak już moja skóra uspokoiła się po tym całym pieczeniu i mrowieniu, to nagle zaczynałam odczuwać ukojenie, nawilżenie i ochłodzenie skóry. Więc super, ale wrażenia z jej używania zniechęcają, a nie zachęcają.

Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask
Andalou Naturals – CannaCell® Glow Mask

Podsumowując:

Mam wrażenie, że uparcie chcę znaleźć jakiś produkt od nich, który mnie zachwyci. Niestety ta maseczka jest kolejnym nietrafionym produktem, który męczyłam do samego końca, bo może w końcu choć powiem, że jest ok. Nie jest ok i polecić jej nie mogę, nie kupię ponownie.