Adam Bielecki i Dominik Szczepański – Spod zamarzniętych powiek

Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.
 Dawno nie czytałam tak dobrej książki! Żeby było jasne czytałam dobre, czytałam niezłe, ale takiego wrażenia żadna na mnie od dłuższego czasu już nie zrobiła.


Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.
Książka miała premierę prawie dokładnie 2 lata temu. Zwróciła moją uwagę, ale nie przyciągnęła mnie na tyle, żebym się na nią skusiła. Co prawda zaskakująco dobrze zapamiętałam jej recenzję u Magdy z Madziakowo, od tego momentu bardziej była na moim radarze, ale jakoś jeszcze nie był to jej czas. Aż do tego piątku. Młody był u babci, więc po pracy miałam nieco dłuższą trasę do zrobienia, żeby go odebrać, ale ponieważ poszło mi wyjątkowo sprawnie, to miałam jeszcze chwilę zapasu zanim wrócą ze spaceru. Oczywiście poniosło mnie po sklepach, w tym do Biedronki, gdzie trafiłam ją za 27,99 zł, a dodatkowo była promocja -25% jeśli wydam 50 zł m.in. na książki. Więc wyszłam bogatsza o 5 książek, na szczęście tylko jedną dla siebie.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.
Ledwie do niej zajrzałam i przepadłam. Wszystko inne poszło w odstawkę. W każdej wolnej chwili ostatnich 2 dni po nią sięgałam. Nie było siedzenia na Instagramie, nie było YT, nie było Netflixa. Wciągnęła mnie totalnie. A jak bardzo? W sobotę obudziłam się o świcie i zamiast korzystać z tego, że młody jeszcze kima i spać dalej, otworzyłam książkę, żeby choć kilka stron przerzucić. Nie pamiętam już kiedy coś takiego miało miejsce.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.
Napisana jest niezwykle lekko, choć muszę przyznać, że wkurzały mnie te cieniutkie strony. Gdybym miała możliwość pewnie połknęłabym ją za jednym posiedzeniem. Ale i to przerywanie ma swoje dobre strony, bo mogłam się nią delektować i miałam czas na przemyślenie niektórych tematów. Tym bardziej, że sporo kontrowersji jest wokół himalaizmu. W końcu kto z nas nie pamięta tych burz medialnych, sama byłam zaskoczona, jak wiele z nich pamiętam, po tym jak nie każdemu z nich udawało się wrócić. Ja zawsze podchodziłam do nich neutralnie, co nie znaczy, że nie ruszała mnie tragedia. Jednak nie mi oceniać decyzje dorosłych ludzi, zwłaszcza, że nie mam wystarczającej wiedzy, żeby się na ten temat wypowiadać. Jak się okazuje niewielu jest takich, którzy mają kompetencje do takich ocen. I jak zwykle nie są to ci, którzy się ze swoimi ocenami pchają przed oko kamery.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.

Książka jest pełna niesamowitych zdjęć, jak zwykle piękno przyrody zapiera dech w piersiach. Jednak to człowiek urzeka dużo bardziej i nagle spojrzenie na zmęczenie jest inne. Ile siły trzeba mieć w sobie, żeby zrobić ten kolejny krok w tak ekstremalnych warunkach? A jest ich tak wiele, tyle godzin wytężonego wysiłku, żeby wejść na szczyt. Jak to jest kiedy cel masz tak blisko, ale wiesz, że musisz sobie odpuścić? Jak to jest z tą odpowiedzialnością za towarzyszy?

Obawiałam się, że będzie tu zbyt wiele dat i nazwisk, które nic mi nie będą mówiły i częściowo tak było. Ale ogrom historii został podany mi w tak przystępny sposób, że nawet nie zauważyłam, kiedy sobie większość przyswoiłam i polubiłam, tych którzy ją tworzyli i robią to nadal. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem osoby Adama Bieleckiego, nie spodziewałam się, że tak bardzo może mi się spodobać autobiografia. Niesamowity człowiek, niesamowita siła charakteru, ale też niesamowitych rodziców i siostrę ma.
Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.

Książka jest niesamowita, pełna pasji, która mnie nigdy nie pociągała jakoś szczególnie, ale teraz mam ochotę zgłębić ten temat bardziej. Jak dla mnie można ją brać w ciemno, bo trudno mi wyobrazić sobie osobę, której by nie wciągnęła. Szczerze polecam! Perełka!

Moje wrażenia po przeczytaniu książki Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, Spod zamarzniętych powiek.