AA Profesjonalny zabieg

AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.
 Raczej nie sięgam po tego typu zabiegi, produkty AA też raczej źle mi się kojarzą, jeszcze z dawnych lat, po tym jak krem skórę chciał mi wypalić i musiałam biec do łazienki go zmywać. Ale na Maybe Beauty w listopadzie dostałam ich krem, który moja mama pochwyciła i tak się nim zachwyciła, że w 3 tygodnie zużyła, kupiła kolejne 2, bo fajna promocja była, koło 10 zł kosztowały, a ostatnio znowu 3 dokupiła. A przecież ma solidny zapas innych, droższych, sprawdzonych i nowości. Już dawno nic jej tak nie zachwyciło. Niestety mamy różne typy skóry, mama bardzo suchą, ja mieszaną w stronę tłustej, więc wielkiego przełożenia nie ma, ale może i ja u nich coś dla siebie znajdę. A skoro trafiłam w Naturze promocję na nie, chwyciłam wszystkie.



AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.

 AA Profesjonalny zabieg – Nawilżająca mezoteriapia

Głęboki peeling

Szczerze mówiąc obawiałam się tego głębokiego peelingu, uznałam, że to będzie zdzierak gruboziarnisty. Nic bardziej mylnego, gęsty krem z mało wyczuwalnymi drobinkami. Rzeczywiście poświęciłam te 5 minut na masaż, tym bardziej, że nie czułam dyskomfortu. Zmywa się bezproblemowo, ale chwilę trzeba na to poświęcić i właśnie podczas zmywania bardziej czuć drobinki, więc dla osób potrzebujących jeszcze mocniejszego peelingu to może być dobry moment, żeby wyciągnąć z niego więcej. Po zmyciu tylko przy pomocy wody i dłoni, moja skóra wrażliwa nie była rozdrażniona, a przy tym przyjemnie oczyszczona i wygładzona. Zapach zupełnie nie zwrócił mojej uwagi. Może nie był to efekt spektakularny, ale zadowalający. 

Aktywna maska

Gęsty, prawie jak maść, biały krem. Zapachem przypomina bardzo fajny krem z Oillan – Effect – Przeciwzmarszczkowy wygładzający krem na noc. Nałożyłam ją leżąc w wannie, więc miała fory, w końcu co pomaga lepiej wchłonąć się produktowi niż gorąca kąpiel. A ponieważ przy książce czas mija szybko, więc posiedziałam z nią pół godziny. Bardzo komfortowa, nic podczas jej trzymania mi się nie działo. Zmyłam tylko wodą, bez problemu. Niestety mimo, że skóra była gładka i nawilżona, nie zaczerwieniona, to jednak rozdrażnienie było odczuwalne. Nic z czym tonik i krem by sobie nie poradził, ale poczułam rozczarowanie.

Krem na zakończenie zabiegu

Lekki biały krem. Zapach nie zwrócił mojej uwagi. Ogólnie robił wrażenie bezproblemowego, aż po paru godzinach, oczy zaczęły mnie lekko piec. Co prawda tam go nie nakładałam, ale miał sporo czasu, żeby się przemieścić i zapewne to właśnie się stało. Na szczęście już się kładłam, więc nie bawiłam się w zmywanie, ale to dla mnie ogromny minus. Rano nic złego nie zauważyłam, skóra była przyjemnie nawilżona, oczyszczona i wygładzona. Ale nie było w tym nic spektakularnego. Po innych produktach te efekty bywają bardziej zauważalne. Jednak nie mogę powiedzieć, że nie było żadnej różnicy między tym co po zabiegu, a tym co bywa jak nie zrobię nic. Poprawnie, ale nie zachwycająco. Raczej nie wrócę do tego zabiegu ponownie. Niestety nie pamiętam ile za nią zapłaciłam, a niestety na stronie Natury mam problem, żeby ich cenę odnaleźć, obstawiam, że zapłaciłam koło 6 zł.

AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.
AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.

 AA Profesjonalny zabieg – Wygładzająca mikrodermabrazja

Głęboki peeling

Gęsty krem z mało wyczuwalnymi drobinkami. Rzeczywiście poświęciłam te 5 minut na masaż, tym bardziej, że nie czułam dyskomfortu. Zmywa się bezproblemowo, ale chwilę trzeba na to poświęcić i właśnie podczas zmywania bardziej czuć drobinki, więc dla osób potrzebujących jeszcze mocniejszego peelingu to może być dobry moment, żeby wyciągnąć z niego więcej. Po zmyciu tylko przy pomocy wody i dłoni, moja skóra wrażliwa nie była rozdrażniona, a przy tym przyjemnie oczyszczona i wygładzona. Zapach zupełnie nie zwrócił mojej uwagi. Może nie był to efekt spektakularny, ale zadowalający. 

Aktywna maska

Gęsty, biały krem. Zapach nie zwraca uwagi. Na początku trochę mnie szczypała, ale tu ustąpiła, a później nic już mi się nie działo. Zmyłam tylko wodą, bez problemu. Skóra była gładka i nawilżona, nie zaczerwieniona, to jednak rozdrażnienie było odczuwalne. Nic z czym tonik i krem by sobie nie poradził, ale po raz kolejny poczułam rozczarowanie. Jednak moja skóra była mocno rozdrażniona przez masakrę, jaką na mojej twarzy zrobił kamień peelingujący.

Krem na zakończenie zabiegu

Zapachem i konsystencją przypomina Oillan – Effect – Przeciwzmarszczkowy wygładzający krem na noc, czyli pachnie fajnie świeżo i jest bardzo gęsty. Bezproblemowy, ale pamiętając, że poprzednie miały tendencję do migrowania w okolicę oczu, najpierw nałożyłam krem pod oczy, a dopiero ten krem na resztę twarzy. Po kilku godzinach zmyłam, skóra była przyjemnie nawilżona, oczyszczona i wygładzona. Ale nie było w tym nic spektakularnego. Raczej nie wrócę do tego zabiegu ponownie.

AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.
AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.

 AA Profesjonalny zabieg – Rozjaśniający laser

Głęboki peeling

Gęsty krem z mało wyczuwalnymi drobinkami. Rzeczywiście poświęciłam te 5 minut na masaż, tym bardziej, że nie czułam dyskomfortu. Zmywa się bezproblemowo, ale chwilę trzeba na to poświęcić i właśnie podczas zmywania bardziej czuć drobinki, więc dla osób potrzebujących jeszcze mocniejszego peelingu to może być dobry moment, żeby wyciągnąć z niego więcej. Po zmyciu tylko przy pomocy wody i dłoni, moja skóra wrażliwa nie była rozdrażniona, a przy tym przyjemnie oczyszczona i wygładzona. Zapach nieszczególnie przyjemny, ale z drugiej strony nie zwraca szczególnej uwagi, póki się na nim nie skupisz. Może nie był to efekt spektakularny, ale zadowalający.

Aktywna maska

Dosyć lekki biały krem. Zapach taki sobie, ale nie nachalny. Szczypała mnie od nałożenia, praktycznie aż do zmycia. Na początku bardzo niekomfortowa, wręcz piekła, na szczęście po chwili to uczucie zaczęło zanikać. Ale za to zaczęła zastygać w taki niefajny odczuwalny sposób. Zmyłam tylko wodą, bez problemu. Niestety mimo, że skóra była gładka i nawilżona, nie zaczerwieniona, to jednak rozdrażnienie było mocno odczuwalne. Niestety tonik i krem miał problem z ukojeniem, choć może to wina kremu na zakończenie zabiegu.


Krem na zakończenie zabiegu

Krem jest odrobinę lżejszy, niż maska. Fajnie się wchłania. Niestety rozdrażnienia po masce, nie mógł długo ogarnąć. Wręcz mam wrażenie, że skóra sama sobie z nim poradziła. Nie czuć go na skórze, nie jest lepka, choć jak dotknę dłonią to widać, że coś mi się odbija. Skóra po nim lekko się świeci, ale nie jest to wielka tragedia z którą muszę coś zrobić. Niestety migruje mi w stronę oczu, choć nie nakładałam go w tą okolicę, i je podrażnia. Więc do nałożenia tuż przed spaniem, po zabezpieczeniu oczu kremem pod oczy lub do zmycia po pewnym czasie. Zapach najgorszy i najbardziej intensywny, choć na szczęście nie trwały z tego zabiegu, jak i 2 pozostałych. Skóra po zmyciu była przyjemnie nawilżona, oczyszczona i wygładzona. Po toniku tragedii nie było. Ale nie planuję wracać do tego zabiegu.

AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.
AA Profesjonalny zabieg w 3 wersjach: nawilżająca mezoterapia, wygładzająca mikrodermabrazja, rozjaśniający laser.

Podsumowując:

Po peelingach moja wrażliwa skóra nie była rozdrażniona, a przy tym przyjemnie oczyszczona i wygładzona. Może nie był to efekt spektakularny, ale zadowalający. Jedyną różnicą jaką zauważyłam był zapach. Tak więc za każdym razem krok 1 był zadowalający. Maski niestety zaskakująco, mocno mnie rozczarowały, rozdrażnienie skóry po każdej z nich było mocno odczuwalne, a każda kolejna działała na mnie gorzej. Mimo, że nie tych zabiegów dzień po dniu. A przed rozjaśniającą moja skóra była w dobrej kondycji. Kremy były całkiem przyjemne, ale słabiutkie i mają tendencję do migrowania w okolicę oczu i niestety podrażnią je. Ogólnie zabiegi nie robią krzywdy, nic mnie nie zapchało, ale efekty nie są powalające. Ale sam pomysł jest świetny, tyle, że ja robię podobnie, od lat używam peelingu, a po nim nakładam maskę, w zależności od potrzeb mojej skóry, którą zazwyczaj zmywam, tonizuję skórę i nakładam krem, mieszając różne firmy. Więc takie pojedyncze zabiegi, które nie zachwycają mnie działaniem, nie są mi potrzebne. Jednak jeśli lubicie produkty AA lub taka forma Wam odpowiada, to warto spróbować, bo cena jest zachęcająca.