A'pieu – Milk One-Pack

Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

Podczas przeglądania kont na Instagramie zauważyłam, że w Rossmannie są dostępne maski koreańskiej firmy A’pieu. Miałam na nie ochotę już od dawna, dobre opinie i urocze, zwracające uwagę opakowania. Cena 7,99 zł też do wysokich nie należy. Więc tak jakoś trafiłam do sklepu, przy okazji. A ponieważ to był piątek, od razu zabrałam się za testy, w końcu czy jest lepszy moment, żeby zadbać bardziej o skórę?
Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

A’pieu – White Milk One-Pack – Nawilżająca maseczka przeznaczona do pielęgnacji skóry suchej, pozbawionej blasku

Pachnie bardzo delikatnie, jakby lekko kokosowo. Płat jest dobrze nasączony, a w opakowaniu pozostaje jeszcze sporo esencji, którą wklepałam sobie w dłonie i przedramiona. Nawilżenie i ulga dla skóry natychmiastowa, bez lepkości. Płat średniej grubości, bardzo dobrze przylegający do twarzy przez cały czas. Dobra wielkość maski i dobrze wycięte otwory. Trzymałam ją na twarzy około 20 minut i nadal była dobrze nasączona. Bardzo komfortowa przez większość czasu, dopiero pod koniec zaczęła mnie mrowić lekko wokół ust. Po zdjęciu przetarłam całą twarz, łącznie z okolicą wokół oczu płatem, na co moje wrażliwe oczy nie protestowały. Jednak z każdą minutą od zdjęcia maski, twarz rozgrzewała się i stawała się coraz bardziej rozdrażniona. Jednak po pół godziny to uczucie zaczęło zanikać. Mąż powiedział, że skóra robi wrażenie rozjaśnionej. Nałożyłam krem pod oczy i poszłam spać. Rano skóra była komfortowa i bez nowych niedoskonałości. Więc ogólnie efekt jest zadowalający, choć z niepokojącymi objawami. Nie sięgnę po nią ponownie.

Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.
Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

 A’pieu – Chocolate Milk One-Pack – Wygładzająca maseczka do pielęgnacji skóry dojrzałej

Pachnie bardzo delikatnie, jakby lekko czekoladowo, tą niby czekoladą typowo kosmetyczną. Płat jest dobrze nasączony, a w opakowaniu pozostaje jeszcze sporo esencji. Płat średniej grubości, bardzo dobrze przylegający do twarzy przez cały czas. Dobra wielkość maski i dobrze wycięte otwory. Trzymałam ją na twarzy około 20 minut i nadal była dobrze nasączona. Odczuwalne mrowienie praktycznie od nałożenia, pod całą powierzchnią maski. Po zdjęciu przetarłam całą twarz, łącznie z okolicą wokół oczu płatem, na co moje wrażliwe oczy nie protestowały. Po tym skóra była super nawilżona, nie rozdrażniona, a mrowienie momentalnie ustało. Poza kremem pod oczy, nie potrzebowałam więcej, jeśli chodzi o pielęgnację skóry w ciągu dnia. Więc ogólnie efekt jest zadowalający, choć z niepokojącymi objawami. Nie sięgnę po nią ponownie.

Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.
Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

 A’pieu – Green Tea Milk One-Pack – Kojąca maseczka do pielęgnacji skóry wrażliwej

Pachnie bardzo delikatnie, jakby lekko herbatą. Płat jest dobrze nasączony, a w opakowaniu pozostaje jeszcze sporo esencji. Płat średniej grubości, bardzo dobrze przylegający do twarzy przez cały czas. Dobra wielkość maski i dobrze wycięte otwory. Trzymałam ją na twarzy około 20 minut i nadal była dobrze nasączona. Delikatne mrowienie praktycznie od nałożenia w okolicy ust. Po zdjęciu przetarłam całą twarz, łącznie z okolicą wokół oczu płatem, na co moje wrażliwe oczy nie protestowały. Po tym skóra była super nawilżona, nie rozdrażniona, a mrowienie momentalnie ustało. Poza kremem pod oczy, nie potrzebowałam więcej, jeśli chodzi o pielęgnację skóry w ciągu dnia. Więc ogólnie efekt jest zadowalający, choć z niepokojącymi objawami. Nie sięgnę po nią ponownie.

Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.
Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

 A’pieu – Strawberry Milk One-Pack – Rozjaśniająca maseczka przeznaczona do pielęgnacji skóry matowej

Pachnie bardzo delikatnie, jakby lekko truskawkowo, ale kojarzy mi się bardziej z liofilizowanymi truskawkami, niż świeżymi. Płat jest dobrze nasączony, a w opakowaniu pozostaje jeszcze sporo esencji. Płat średniej grubości, bardzo dobrze przylegający do twarzy przez cały czas. Dobra wielkość maski i dobrze wycięte otwory. Trzymałam ją na twarzy około 20 minut i nadal była dobrze nasączona. Bardzo komfortowa. Po zdjęciu przetarłam całą twarz, łącznie z okolicą wokół oczu płatem, na co moje wrażliwe oczy nie protestowały. Jednak z każdą minutą od zdjęcia maski, twarz rozgrzewała się i stawała się coraz bardziej rozdrażniona, na szczęście trwało to kilka minut i ustąpiło. Po tym incydencie, nic więcej mnie nie niepokoiło. Skóra była w dobrej kondycji i komfortowa, ale nie planuję kupić jej ponownie.






Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

Podsumowując:

Pachną bardzo delikatnie. Płat jest dobrze nasączony, a w opakowaniu pozostaje jeszcze sporo esencji. Płat średniej grubości, bardzo dobrze przylegający do twarzy przez cały czas. Dobra wielkość maski i dobrze wycięte otwory. Trzymałam ją na twarzy około 20 minut i nadal była dobrze nasączona. Po zdjęciu za każdym razem przecierałam całą twarz, łącznie z okolicą wokół oczu płatem, na co moje wrażliwe oczy nie protestowały. Przy każdej odczuwałam niepokojące mrowienie. Po 2 masce zauważyłam nowego nieprzyjaciela. Po 4 maskach dzień po dniu, mam już ich kilku, co ciekawe nie na twarzy, ale na szyi, tam gdzie przecierałam płatem. Może to nie ich wina, ale nic w tym czasie się w mojej pielęgnacji nie zmieniło. Nie planuję kupić jej ponownie.