Wpisy
Joanna Miszczuk - Matki, żony, czarownice

Joanna Miszczuk – Matki, żony, czarownice

Moja mama od paru lat czyta więcej, niż ja. Czyta dużo, czyta wszystko, więc nadal sporo książek czyta przeze mnie. W drugą stronę, czyli do mnie mało poleceń leci. To, że czyta dużo, nie znaczy, że wszystko jej się podoba. Jak do niej trafiła Joanna Miszczuk? Nie mamy pojęcia, może od dawana leżała na regałach. Jednak Wyspa zrobiła na mamie ogromne wrażenie i tym sposobem zaczęłam szukać innych książek Joanny Miszczuk.

Zużyte czy nie, pozbywam się #10 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #10 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … a ja już nie wiem, jaki jest dzień tygodnia, zwłaszcza w tygodniu. Wszystko zaczyna mi się zlewać. Nie zrozumcie mnie źle, nie nudzę się, nie będę narzekać. Ale już dawno nie miałam tyle wolnego, ponad dekadę. Wiem, że modne jest narzekanie, ale mi jest dobrze i doceniam ten czas. Przyjemności dnia codziennego Wam życzę.

Olech Joanna - Dynastia Miziołków

Joanna Olech – Dynastia Miziołków

Dwa dni temu dotarła do mnie informacja, że Empik daje dostęp do audiobooków i ebooków, na 60 dni za darmo. Niby mam co czytać, ale uznałam, że to może być fajna opcja, żeby wspólnie, rodzinnie posłuchać audiobooka. Zwłaszcza, że z każdej strony proszą #zostańwdomu Siedzimy, póki co się nie nudzimy, ale urozmaicenie zawsze jest cenne. Więc ściągnęłam Empik Go na telefon i wybrałam kategorię 3-5 lat, a tam Dynastia Miziołków, Joanny Olech.

Renata Piątkowska - Gang Słodziaków - Przyjaciele mogą wiele, czyli magia z leśnej polany

Renata Piątkowska – Gang Słodziaków – Przyjaciele mogą wiele, czyli magia z leśnej polany

Czy jest sens robić w Biedronce zakupy, żeby uzbierać wystarczająca ilość naklejek i odebrać “darmową” książkę? Od lat już trwa “walka” o Gang Słodziaków. Na początku obserwowałam to z boku i mnie to bawiło. W końcu to tylko książki i maskotki. Ale im dziecko starsze, dzieci w przedszkolu mają i o nich mówią, przynoszą. Matka musiała się zainteresować.

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … jak mi dobrze było na urlopie! Dobrze, że ten tydzień jest krótszy, ale i tam mi ciężko. We wtorek ruszałam się, jak mucha w smole, nie mogłam wrócić do swoich standardowych obrotów. Co więcej miałam takie kongo do ogarnięcia, że w sumie dopiero wczoraj wyszłam z grubsza na bieżąco, ale co Wam będę marudzić, wiadomo jak jest po urlopie.

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … a ja nadal mam urlop, co prawda to już ostatnie dni, a ja nadal jestem chora. Intensywne 2 tygodnie to były, a podobno to czas odpoczynku. Dużo oglądałam, ale też coś przeczytałam, co więcej mój plan na początek roku, to zmęczyć te książki, przez które nie dałam rady przebrnąć w 2019. I to tyle w sumie jeśli chodzi o postanowienia.