5 x Netflix #1

5 x Netflix, czyli moje wrażenia na temat tego co tam wykopałam, dziś: Mowgli: Legenda dżungli, Zabawna dziewczyna, Wielkie marzenia w małych przestrzeniach, Minecraft: Tryb fabularny oraz Kronika świąteczna.
Kaśka z bloga Sklerotyczka natchnęła mnie do tego wpisu, nawet o tym nie wiedząc. Ostatnio wrzuciła wpis Co obejrzeć na Netflixie? A przecież trochę czasu już go mam i sporo korzystam. Zamiast pisać tylko w ulubieńcach o hitach, może warto podzielić się również tym co nie wywarło na mnie większego wrażenia?


Mowgli: Legenda dżungli

Nie miałam na niego szczególnej ochoty. Księga dżungli jakoś nigdy do mnie nie przemawiała, choć czytałam. Ale skoro Kaśka oceniła go wysoko, uznałam, że mogę dać mu szansę. Ładny, nowoczesny, nawet kilka razy przyciągnął moją uwagę. Młody praktycznie się nim nie zainteresował. Mąż uznał, że był bez rewelacji. Można obejrzeć, przyjemne kino rodzinne, ale dla nas raczej jako tło, niż coś co nas wciągnie. 
6/10

Zabawna dziewczyna

Od pierwszych dźwięków, od pierwszych ujęć, przyciągnął moją uwagę i utrzymał ją do końca. Jakie to było smaczne doświadczenie. Nie wiem, jak na niego trafiłam, błądząc po czeluściach Netfliksowych. Ale ten film w 1968 urzekł mnie bardziej, niż to co oglądałam z grubsza przez cały ten rok. 
“Zabawna dziewczyna” to jeden z najpopularniejszych musicali w historii kina. Film opowiada o początkach wielkiej kariery gwiazdy amerykańskiej estrady Fanny Brice, w którą wcieliła się Barbra Streisand, wyróżniona Oscarem dla najlepszej aktorki. Do spróbowania swoich sił na scenie zachęciła ją własna matka. Na estradzie “zabawna dziewczyna” zadebiutowała w szalonym numerze na wrotkach, po którym uznana została za urodzoną aktorkę komediową. Rok później zaangażowała się do słynnej rewii Florenza Ziegfelda (Walter Pidgeon), gdzie zjednała sobie tłumy wielbicieli. Wkrótce została gwiazdą i poślubiła Nicka Arnsteina (Omar Sharif), przystojnego hazardzistę, któremu szczęście rzadko sprzyjało.” Filmweb






To świetny opis fabuły, więc jeśli to jest coś co może Wam się podobać, to szczerze polecam, bo to nie będą kolejne zmarnowane godziny.



8/10









Wielkie marzenia w małych przestrzeniach



Tym razem coś z trochę innej bajki, bo program, o ogrodach. Co z tego, że takowego nie posiadam? Oglądanie tej serii to dla mnie czysta przyjemność i o dziwo, oglądając po raz 2 z mężem, stwierdzam, że co nieco się nauczyłam. Aaaa, żeby nie było, to dla faceta nie jest kara za grzechy. Szybko się wciągnął, nawet już sprawdza informacje o Monty Don. A o czym dokładniej jest ten program? Co odcinek przerabiają 2 małe przestrzenie, na prawdziwe ogrody. Bez widocznego sponsora odcinka, bez narzucania przez ekipę efektu końcowego, właściciele wszystko robią sami, budżety nie są ogromne, a prowadzący tylko pomaga znaleźć swoją drogę. Efekty są inspirujące, ale to przede wszystkim dobrze się ogląda. Szczerze polecam choć na 1 odcinek zerknąć, mnie wciągnęło tak, że całość pochłonęłam momentalnie.


8/10

Minecraft: Tryb fabularny

Jak się dowiedzieć, że Twój 4 letni telewizor jest stary? Spróbuj to uruchomić. No bo na tym 6 letnim spodziewałam się problemów. Jakie szczęście, że laptop jest tegoroczny. Muszę jednak przyznać, że zaciekawiła mnie możliwość sterowania losami filmu za pomocą pilota, którego jednak nie dane mi było użyć. Hmm myślałam, że to film będzie, a to serial i to z godzinnymi odcinkami. Już przez pierwszy było ciężko mi przebrnąć, ale uparłam się zobaczyć do końca. Wynudziłam się, młody zerkał czasami, mąż chyba najwięcej przyjemności z tego miał, choć też ciężko powiedzieć, żeby go wciągnęło. To raczej rozrywka dla koneserów, chyba trzeba lubić co najmniej gry, jeśli nie po prostu Minecraft.
4/10

Kronika świąteczna

Jakoś tak nie byłam do niego pozytywnie nastawiona. No i cóż już po pierwszych scenach stwierdziłam, że miałam rację. W końcu co przebije Kevina. Jednak zaskakująco całą rodzinką daliśmy się wciągnąć. Może to nie jest genialna rozrywka, ale zupełnie przyjemne kino familijne.
5/10, ale ze względu na Święta 6/10

Cudownych Świąt Wam życzę, a jakby coś miało nie wyjść to choć przyjemnego czasu wolnego. Obyście nie trafiły na tych co humor lubią psuć.