3 produkty – puder – Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Skóra mieszana w stronę tłustej w strefie T, chyba zawsze kocha mat. Nie ważne jak odmładzający jest blask na skórze. To chyba ciężko powiedzieć, żeby tłusty środek twarzy był atrakcyjny. A może się mylę? Jak byłam młodsza, liczył się dla mnie tylko totalny mat. Teraz już mnie tak bardzo świetlistość nie przeraża, jednak nadal nie lubię jej w strefie T, zwłaszcza wokół nosa, ale reszta twarzy może dążyć w tym kierunku. Ideałem jest jeśli puder wygładzi, choćby optycznie fakturę mojej skóry. W sumie fajnie by było, gdyby nie przesuszał skóry pod oczami. Nierealne oczekiwania mam? Znacie takie pudry? A może tak jak ja używacie kilku na raz?


3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Lily Lolo – Flawless Matte – Matujący puder sypki

Opis produktu ze sklepu producenta Costasy.pl:

Flawless Matte to wyjątkowy kosmetyk matujący. Doskonale sprawdza się jako naturalna baza pod podkład lub też jako nieskazitelne wykończenie makijażu. Ten puder o właściwościach absorbujących sebum zabezpiecza skórę twarzy przed nadmiernym świeceniem. Świetnie sprawdza się również jako mineralna baza pod cienie.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów
  • bezzapachowy
  • lekki i niezwykle drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu
  • optyczna redukcja drobnych zmarszczek i niedoskonałości cery
  • wybierz puder matujący, by kontrolować świecenie się skóry
  • 100% naturalny
  • może być używany przez wegetarian i wegan

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Skład (INCI):

KAOLIN, MICA.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.




Moje wrażenia:

7g w 40ml słoiczku z sitkiem za 81,90 zł. To nie jest leciutki, drobno zmielony puder. Jest wyczuwalny pod palcami, może się nie zbryla, ale zbija się w większe drobinki. Przez co czy to pędzlem, czy gąbeczką, praktycznie za każdym razem na twarzy mam ciapki. Jasne większość, po chwili daje się omieść, ale są takie, które tak się wkleją, że muszę ten biały punkcik zdrapać paznokciem. Mimo, że zawsze daję chwilę dla makijażu, żeby osiadł i wtedy jeszcze raz omiatam skórę, żeby pozbyć się takich dziwnych niedociągnięć. Niby nic strasznego, a jednak mnie irytuje, bo jest tu dla mnie duże pole do popisu, a raczej do wpadki, jak się będę spieszyć, co u mnie jest normą z rana. Tak, że z tym wykończeniem makijażu bym uważała. Za to mocno matuje, aż czuć ściągnięcie na skórze, co jak przesadzę z ilością kończy się, dodatkowym wyrzutem sebum, bo skóra się broni. Więc najczęściej nakładałam go w strefie T, jak chciałam, żeby makijaż mi się porządnie utrzymywał w ciągu dnia. Jednak na pozostałą część twarzy używałam innego lub tym dosłownie omiatałam. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Z tą optyczną redukcją zmarszczek pod oczami zgodzić się nie mogę. Za mocno matuje, przy mojej cienkiej skórze pod oczami, wręcz podkreśla to czego normalnie tam nie widać. A ja zawsze nakładam pod makijaż, co najmniej krem lub olejek, czasami jedno i drugie, daję im czas na wchłonięcie, więc skóra w tej okolicy jest dobrze zabezpieczona. Co więcej nie bawię się w baking, mała ilość pudru, byle tylko utrwalić korektor, a nadmiar zmiatam. Nie jest zły, ale praktycznie nie ma opcji, żebym używała go cały czas, jako mój jedyny puder. Przez co mam go już strasznie długo i wykończyć nie mogę, bo połowa twarzy wymaga czegoś lżejszego, a tam gdzie mogę poszaleć, to nadmiar też wskazany nie jest.



3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Kat Von D – Lock-it Setting Powder – Półprzezroczysty sypki puder

Opis ze strony Sephora.pl:


Odkryj ultra lekki puder utrwalający od Kat Von D dla nieskazitelnie gładkiego wykończenia makijażu.

Do jakiego rodzaju makijażu?
Ten jedwabisty niewysuszający puder oparty na technologii Micro-Blurring redukuje widoczność porów. Formuła Lock-It Setting Powder, niezauważalna niezależnie od karnacji, zawiera matujące cząsteczki, które wygładzają niedoskonałości i utrwalają makijaż aksamitnie matowym wykończeniem. 
Jak używać?
Dla perfekcyjnej aplikacji użyć pędzla Lock-It Setting Powder Brush. Aby zastosować technikę bakingu lub utrwalić korektor pod oczami, zastosować odpowiedni pędzel Lock-It Precision Powder Brush.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Skład (INCI):

MICA, TALC, MAGNESIUM CARBONATE, MAGNESIUM MYRISTATE, NYLON-12, ZEA MAYS (CORN) STARCH, JOJOBA ESTERS, BENZOIC ACID, LAUROYL LYSINE, POLYMETHYL METHACRYLATE, SODIUM DEHYDROACETATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, ETHYLHEXYL PALMITATE, TOCOPHEROL, IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499).




3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.


Moje wrażenia:


Nic nie utrwala, wszystko mi się pod nim rusza. Nie matuje praktycznie wcale. Makijaż wygląda na nieświeży zaraz po nałożeniu, momentalnie robi się ciacho. Mam wrażenie, jakby był ciut cięższy, jakby wilgotnawy. A mam go już trochę, bazy, podkłady, kremy, korektory, temperatura, pędzel, gąbka, mało, dużo, nic nie zmieniają. Nawet to, że skóra twarzy jest tłusta w strefie T, sucha pod oczami i normalna na policzkach, niewiele zmienia, no a przy takim rozstrzale, gdzieś powinien mi się sprawdzać. Mam go w małej pojemności, a zużyć nie mogę, co użyję jest bardzo źle. A specjalnie używałam wielokrotnie tych samych produktów, dzień po dniu i tylko puder zmieniałam. Czasami pudruję krem, czasami naturalny BB, czasami lekki świetlisty podkład, czasami ciężki zastygający. Korektory podobnie. Niby pod oczami wygląda ciut lepiej, ale co z tego jeśli korektora nie utrwala, więc nawet te zastygające potrafią się zebrać. Nawet już pomysłu nie mam, z czym go połączyć, żeby po prostu w miarę znośnie zużyć. Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad nim, dla mnie to straszny bubel. Jak ja się cieszę, że skusiłam się na mniejsze opakowanie 5,4 g, jednak i tak jestem zła, że dałam za niego 72 zł. Przeciętny drogeryjny puder spisuje się u mnie zdecydowanie lepiej, choć może powinnam napisać, nie pamiętam, żebym tak zły puder wcześniej miała. Nawet nie wiem u kogo mógłby się sprawdzić, w końcu kto używa pudru, a nie potrzebuje utrwalenia?



3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.
3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.


Maybelline, Master Fix , Setting + Perfecting Loose Powder

Opis produktu ze strony Rossmann:

Transparentny puder do twarzy. Wygładza i matuje. Może być stosowany samodzielnie lub jako utrwalacz makijażu.

Skład (INCI):

Talc, Silica, Dimethicone, F.I.L. D177986/1.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.


Moje wrażenia:

Mega drobniutko zmielony puder sypki, który się nie zbryla. Przez wiele lat nie sięgałam po takie gagatki, a teraz przynajmniej w domu, mogłabym mieć tylko takie. Bardzo dobrze utrzymuje mat na mojej tłustej strefie T. Nie przesusza skóry, więc nie wywołuje dodatkowego wyrzutu sebum. Idealnie utrwala makijaż, choć pod oczami z tak cienką skórą jak moja, nie bawiłabym się z nim w baking, bo będzie widać suchość, ale przy niewielkiej ilości tylko dla utrwalenia, skóra pod oczami wygląda ładnie, gładko. Dogaduje się ze wszystkim co pod niego nakładałam, za każdym razem przedłuża trwałość makijażu, tak samo jak mat oraz niesamowicie wręcz wygładza skórę, nie tylko optycznie, ale jest to też wyczuwalne pod palcami. Po jego użyciu moje rozszerzone pory chowają się. Wiele pudrów zużyłam, a ten mocno się wybija ich tle. Często widziałam, że jest chwalony i muszę przyznać, że słusznie. Nie bez powodu wylądował w ulubieńcach. Cena regularna w Rossmannie to 40,99 zł za 6 g, ale w tym momencie widzę, że jest na niego promocja, 26,59 zł i mimo, że mam zapas innych, chyba się skuszę, tym bardziej, że już mi się skończył. Dawno już nie byłam tak zadowolona ze zwykłego pudru.


3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Podsumowując:

Używałam ich solo, używałam w parze, używałam wszystkich 3 przy jednym makijażu. Co więcej, każdy z nich wyjmowałam i chowałam co najmniej kilkukrotnie, przeplatając z jeszcze innymi, które już zużyłam i takimi, których intensywniej będę używać za chwilę. Co tu dużo pisać, puder Kat Von D to chyba najgorszy puder jaki miałam. Lily Lolo jest taki sobie, choć szala bardziej przechyla się na nie i zdecydowanie nie skuszę się na niego ponownie. Za to Maybelline jest dla mnie totalnym zaskoczeniem. Gdybym wcześniej miała obstawić wynik, to raczej nie byłby moim faworytem. Jest po prostu świetny, matuje, ale nie totalnie, utrwala, a do tego wygładza, nie tylko optycznie, tylko do niego planuję powrót.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.