3 produkty – Płyn micelarny – Barwa, Rosadia oraz Vianek

3 produkty, dziś płyn micelarny z Barwa, Rosadia oraz Vianek.
Płyny micelarne z Barwa, Rosadia oraz Vianek.

Nudna jestem jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy. Płyn micelarny jest jego podstawą i pierwszym produktem po który sięgam po powrocie do domu. Jak już wstępnie zmyję to co mi na twarzy siedziało, spokojnie do wieczora, mogę poczekać z resztą.

Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Barwa Cosmetics.
Barwa Cosmetics – Nawilżający płyn micelarny

Barwa Cosmetics – Nawilżający płyn micelarny

Co o nim pisze producent?:

Płyn micelarny z serii Barwa Siarkowa wykazuje silne działanie oczyszczające. Usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia, pozostawiając skórę maksymalnie czystą i odświeżoną.

Płyn tonizuje skórę, zmniejsza powstawanie niedoskonałości oraz niweluje efekt błyszczenia cery bez uczucia ściągnięcia. Podrażnienia powstałe na skórze twarzy zostają złagodzone, a dzięki optymalnemu doborowi składników aktywnych, płyn jednocześnie oczyszcza i nawilża skórę, zachowując jej właściwe pH.

Niewielką ilość płynu nanieś na wacik kosmetyczny, następnie rozprowadzaj produkt, oczyszczając twarz, szyję, dekolt i okolice wokół oczu. Czynność powtarzaj, aż wacik będzie czysty. 

Cena 14,99 zł za 200 ml.

Skład (INCI):

Aqua, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate,  PEG-7 Glyceryl Cocoate, Trehalose, Acer Saccharum Extract, Vaccinium Myrtillus Extract, Saccharum Officinarum Extract,  Citrus Aurantium Dulcis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Panthenol, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Barwa Cosmetics.
Barwa Cosmetics – Nawilżający płyn micelarny

Moje wrażenia:

Ładnie pachnie, nie barwi wacika, opakowanie i zamknięcie są jak najbardziej na plus. Fajnie oczyszcza, co widać nawet na skórze bez kolorówki, kiedy to zbiera kurz, pyłki i co tam jeszcze zebrałam na kremie w ciągu dnia.

Dobrze usuwa makijaż, nawet co bardziej oporne tusze do rzęs. Muszę jednak podkreślić, że nie używam ciężkiego, długotrwałego, wodoodpornego makijażu. Nawet jak robię pełny makijaż to w wersji na dzień. I tym sobie spokojnie radzi. Nie muszę się jakoś szczególnie starać, czy też mocno pocierać. Po prostu działa.

Ale to co w nim najlepsze i czego najbardziej się obawiałam, nie robi krzywdy mojej wrażliwej skórze twarzy, ani oczom. Od pierwszego użycia, niezależnie od stanu skóry, nic złego mi nie robi. Moja skóra mimo, że miałaby powody, nigdy nie jest rozdrażniona po jego użyciu. Mogę nawet napisać, że pomaga w jej ukojeniu.

Największą jego wadą może być delikatna lepkość, którą pozostawia, ale to mniej więcej tyle. Bardzo się polubiłam z tym płynem micelarnym, a przy tej cenie, pewnie spotkamy się ponownie.

Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Barwa Cosmetics.
Barwa Cosmetics – Nawilżający płyn micelarny
Zdjęcie Płynu micelarnego z Rosadia.
Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1

Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1

Obietnice ze strony producenta:

Wielofunkcyjny preparat do oczyszczania i tonizowania cery wrażliwej, mieszanej, dojrzałej i naczynkowej. Stworzony na bazie hydrolatu z róży damasceńskiej, który wykazuje działanie przeciwstarzeniowe i antyoksydacyjne, poprawiając elastyczność skóry. Dodatek kwasu mlekowego ujednolica jej koloryt i strukturę, wygładzając przy tym drobne zmarszczki mimiczne. Po zastosowaniu płynu pozostaje na skórze wyraźne uczucie komfortu, czystości i świeżości.

Cena: 24, 90 zł za 200 ml.

Skład (INCI):

Aqua, Bulgarian Pink Rose (Rosa Damascena) Hydrolate, Coco-Glucoside, Panthenol, Sorbitol, Lactic Acid, Allantoin, Cocamidopropyl Betaine, Pelargonium Graveolens Oil, Citrus Limonum Peel Oil, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Limonene.

Zdjęcie Płynu micelarnego z Rosadia.
Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1

Moje wrażenia:

Pachnie różą, ale delikatnie, więc to może zniechęcać tylko te z Was, które bardzo się z różą nie lubią. Jest lekko żółtawy, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało.

Mimo, że atomizer nie jest zły, to mega mi tu przeszkadzał. Żal mi czasu na rozpylanie produktu na waciku, więc za każdym razem odkręcałam i wylewałam produkt. Jak dla mnie to zły wybór, jeśli chodzi o zamknięcie płynu micelarnego. Gdyby to był tonik, to bym była zachwycona …

No właśnie to niby jest tonik/mgiełka, co dla mnie już z założenia nie gra. Jak można tonizować skórę produktem do jej oczyszczania i zostawiać go tam do kolejnego oczyszczania?

Do tej pory nie byłam skłonna, sprawdzać, co taki micel zrobi mojej skórze. Jednak tym razem uznałam, że to sprawdzę. Używałam go w miejscu tonika, po oczyszczeniu skóry, rozpylając za pomocą atomizera. Skóra była lekko lepka, czuć było, że coś na niej jest. Jeśli nie nałożyłam pielęgnacji, to rozdrażnienie skóry wzrastało wraz z upływającym czasem. Więc szybko dokładałam krem. I co? W ciągu tygodnia dorobiłam się przesuszonej i rozdrażnionej skóry, z której ogarnięciem miałam spory problem. Ciekawość zaspokojona, ale koszt dla skóry spory.

No dobra, skoro już wiem, że 2 z 3 jego funkcji nie są dla mnie, to jak spisał się, jako płyn micelarny?

Zupełnie dobrze usuwa, mój codzienny, niewodoodporny makijaż. Ma delikatne problemy z tuszami, zwłaszcza tymi bardziej trwałymi. Ale po prostu potrzebuję, więcej czasu i wacików. Ogólnie nie robił krzywdy mojej wrażliwej skórze, jednak zdarzało mi się ją delikatnie rozdrażnić, choć to szybko mijało.

Jako tonik/mgiełka to porażka, jako płyn micelarny to przyjemny produkt, choć niestety nie zachwycający. Szkoda, bo z opisu wydawał się idealnym produktem dla mnie.

Zdjęcie Płynu micelarnego z Rosadia.
Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1
Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Vianek.
Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Kilka słów ze strony producenta:

Delikatny płyn micelarny, który skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając jednocześnie skórę nawilżoną i ukojoną. Przeznaczony do cery suchej i wrażliwej, zawiera kompleks humektanów (mocznik + proteiny pszenicy + mleczan sodu + kwas hialuronowy). Ekstrakt z robini akacjowej działa antyoksydacyjnie, a panthenol łagodzi wszelkie podrażnienia.

Cena: 19,99 zł za 200 ml.

Skład (INCI):

Aqua, Decyl Glucoside, Glycerin, Robinia Pseudoacacia Flower Extract, Panthenol, Urea, Hydrolyzed Oats, Sodium Lactate, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Parfum, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid.

Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Vianek.
Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Moje wrażenia:

To już moje kolejne jego opakowanie. Mimo, że miałam co do niego mieszane uczucia, znowu do mnie wrócił. Nawet już o nim pisałam w 3 produktach, choć wtedy zestawiałam go z płynem micelarnym z Garnier i L’oreal i nawet chwaliłam. Jednak w ciągu 2,5 roku sporo się mogło zmienić, prawda?

Pachnie delikatnie, nawet przyjemnie. Lekko żółtawy kolor, ale nie przeszkadzało mi to. Zwykłe opakowanie, na które nie ma co narzekać. W końcu i tak produkt wylewam na wacik.

Daje sobie radę z moim codziennym makijażem. Jedynie z tuszem do rzęs miewa problem, w zależności od tego, jak trwały jest. Nie wiem jak poradziłby sobie z tuszem wodoodpornym, bo takich nie używam.

Nie robił krzywdy mojej wrażliwej skórze, robił to co powinien, nawet jeśli czasami po użyciu po nim żelu, pojawiała się delikatna panda pod okiem. Jednak to czego w nim nie lubię, to czasami rozdrażnia mi na dłuższą chwilę skórę.

Zdjęcie Nawilżającego płynu micelarnego z Vianek.
Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Podsumowując:

Nawet taka podstawa mojego oczyszczania twarzy, jak płyn micelarny, potrafi mnie zaskoczyć. Stawiałam na Vianek i Rosadię, a tymczasem to Barwa najbardziej, pozytywnie, mnie zaskoczyła. Czasami jednak zdarza się, że najtańszy okazuje się najlepszy dla mojej wybrednej skóry.