3 produkty – peeling kawowy – Achae, EO Laboratorie, Nacomi

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

Peeling kawowy to chyba najmniej doceniany przeze mnie kosmetyk, który przecież łatwo zrobić samej i jest polecany praktycznie na każdym blogu urodowym. Samoróbki nie skradły mojego serca, choć dawałam im szansę, więc może gotowce bardziej przypadły mi do gustu? 



3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

Achae – Kawowy peeling pomarańczowy

Ładny, delikatny zapach pomarańczowo-kawowy, najbardziej kojarzy mi się z czekoladkami z nadzieniem pomarańczowym z odrobiną kawy. Bo to ani spożywczy, ani typowo kosmetyczny zapach. Delikatny, nienachalny, a jednak utrzymuje się długo po peelingu. Bardzo odpowiada mi ta słodka pomarańcza. Jest kruchy, lekko sypki, lekko zwarty, więc nie jest to suchy proszek, który przesypuje się przez palce. Zdziera mocno, ale miałam wenę i wysmarowałam się nim cała. Na skórze głowy ciężko go było rozprowadzić i jednak potrzebowałam szamponu, żeby się go pozbyć. Nałożyłam na twarz, mocny zdzierak, już myślałam, że przesadziłam, ale nie, skóra była oczyszczona i gładka, nie podrażniona, a jednocześnie jakby delikatnie natłuszczona, ale nie tłusta, bardzo przyjemna. Na ciele już mogłam przyłożyć się bardziej, aż krążenie się poprawiło, skóra była miękka i gładka, znowu natłuszczona, ale nie tłusta, co więcej bez filmu, wytarłam się pobieżnie i już mogłam się ubierać, bez obaw, że coś tłustego wetrę w ubranie. Bez dyskomfortu i potrzeby wcierania balsamu. Bardzo przyjemny peeling, którego dodatkowym plusem jest opakowanie starczające na jedno porządne zdzieranie. Nie ma problemu z przechowywaniem. Nie brudzi ciała, nie zostawia osadu, nie brudzi ręcznika, wszystko ładnie spływa pod wpływem prysznica, nie trzeba się o to jakoś szczególnie starać. Wanna też wymaga tylko opluwania z drobinek. 200g kosztuje 49,00 zł. Ale można kupić pakiet różnych wersji zapachowych 6x50g za 59,00 zł. Zgodnie z tym co widzę na stronie producenta

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

EO Laboratorie – Coffee & Cinamon – Scrub do twarzy i ciała

Sypki luźny proszek z odrobina zbrylonych kulek. Zapach ma dziwny, niby kawa, a nie do końca. Cynamonu nie czułam. Zresztą podczas aplikacji, pod prysznicem, nie wydawał się przesadnie intensywny. Mimo, że nakładałam go na mokre ciało, sporo z niego mi uciekło. Do każdej partii musiałam dolać trochę wody, przed nałożeniem. Fajnie złuszcza naskórek, jest umiarkowanie ostry, zostawia gładką skórę. Wydaje się być sypki, a jednak skóra po nim wydaje się być delikatnie czymś pokryta, choć nie tłusta. Opakowanie starczyło mi na raz, na tzw. wyszorowanie całego człowieka, choć na twarz go nie nakładałam. Łatwo się zmywa, wystarczy spłukać, nie brudzi ręcznika, ale wanna nadaje się do mycia. Czyli całkiem pozytywnie, prawda? Niestety nie do końca. Jakiś czas temu czytałam u Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis, że po tego typu peelingu czuje na ciele zapach papierosów. I rzeczywiście coś w tym jest, moje ciało po tym peelingu zalatuje popielniczką. Co prawda mój mąż twierdzi, że tak źle nie jest i że to spalona kawa. Tak czy inaczej, zapach nie jest przyjemny, a kocham smak i zapach kawy, niestety utrzymuje się długo. Dla mnie to minus nie do przeskoczenia. Takie małe opakowanie 40g znalazłam w Lawendowej szafie za 7,97 zł. Natomiast 200g na stronie Bioarp za 23,72 zł.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

Nacomi – Peeling kawowy – Coconut

Suchy, sypki, przyjemnie kokosowy, choć nienachalny zapach. Mocno zdziera, skóra po nim jest cudownie gładka. Dobrze się rozprowadza małymi partiami. Nie zbrylił się w opakowaniu mimo, że długo czekał na pierwsze użycie. Bardzo łatwo i szybko się go spłukuje, nie zauważyłam, żeby brudził ręcznik. Nie ma na co narzekać, prawda? Niestety zapach po wyjściu spod prysznica jest mocno intensywny, a nie należy do przyjemnych. Nie muszę przystawić ręki do nosa, żeby go wyczuć, unosi się wokół mnie. Wiem co Agnieszka miała na myśli z tą popielniczką, to że mam wersję kokosową nic nie zmienia, bo czuć go tylko w opakowaniu, a na ciele już niestety nie. 200g za 32,59 zł w Aptece piękna

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

Podsumowując:

Działają, bardzo skutecznie usuwają i wygładzają skórę ciała. Poprawiają krążenie. Brudzą wannę, ale też wystarczy je szybko, dobrze spłukać. Jeśli nie przeszkadza Ci zapach skóry po jego użyciu lub po prostu używasz jeszcze żelu po takim peelingu, to w sumie najtańszy będzie zadowalający. Ale ja osobiście wolę użyć fusów po porannej kawie, niż sięgać po EO Laboratorie, a tym bardziej Nacomi. Za to bardzo chętnie sprawdzę inne wersje zapachowe Achae. 

3 produkty: