3 produkty – maska w płacie – Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Ale mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Yunifang – Honey Facial Mask

Lubię ich maski i używam ich od lat. Cena to około 7 zł za sztukę, ale zamówić można tylko na Aliexpress. Nie uczulają, nie podrażniają, nawet moich wrażliwych oczu, nie zapychają mojej podatnej na to skóry. Różnice między kolejnymi wersjami są niewielkie, choć czerwona zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu i nic w tym temacie się nie zmienia. Jak zwykle dla nich płat jest super cieniutki, porządnie nasączone, dużo esencji zostaje jeszcze w opakowaniu. Płat długo jest wilgotny, zazwyczaj mogę z nim posiedzieć 30 minut. Idealnie przylega do skóry i nigdzie się nie rusza. Klasycznie nacinam płat w okolicy zewnętrznego kącika oka, ale bardziej kombinować nie muszę, żeby ją dopasować do twarzy. Po zdjęciu skóra jest jędrna i odczuwalnie nawilżona, nawet pory jakoś mniej widoczne są i koloryt wyrównany. Bardzo dobra maska w płacie, w dobrej cenie. Lubię wracam do nich od lat. Wcisnęłam je wielu osobom, w tym mojej mamie, która tak się do nich przyzwyczaiła, że się upomina o nie, jak się jej kończą oraz Agnieszce z bloga Kosmetyczny Fronesis, która o wielu, jak nie wszystkich, już pisała. Składu nie mam, ale pisałam do producenta, jak się da to uzupełnię ten brak. 

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.
3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.


Medi Heal – Vita Lightbeam Essential Mask Ex



Słyszałam o nich wiele dobrego, a sama dobrze wspominam wersje karnawałowe. Bezzapachowe, cudownie oślizłe, aż się sama dziwię, że to piszę, ale to nie jest zwykłe nasączenie. Esencja jest specyficzna, przez co maska jest super gładziutka i mocno nasączona. 20-30 minut z nimi na twarzy zanim wyschną to nie jest nic niezwykłego. Natychmiastowa ulga i nawilżenie, choć kilka razy, momentami czułam rozgrzewanie, które jednak nie przerodziło się w nic niekomfortowego. Nie uczuliła, nie podrażniła, nawet moich wrażliwych oczu pod którymi też się znalazła, nie zapchała. Moja strefa T wchłonęła ją ekspresowo, podczas gdy policzki były jeszcze mocno wilgotne. Ładnie wycięta, choć dla mnie ciut mała, co oznacza, że dla Was powinna mieć idealną wielkość. Klasycznie nacięłam tylko trochę zewnętrzną jej część przy oku. Po zdjęciu płata, jeszcze przetarłam nim twarz. Efekt: przyjemnie nawilżona i jędrna skóra, nawet odczuwalnie gładsza pod palcami. Nie jest to co prawda efekt, który utrzymuje się cały dzień, ale przyzwoite kilka godzin komfortu, przesuszonej skórze daje. Zadowalający efekt za 10 zł. Być może jeszcze do niej wrócę.




Skład (INCI):


Water, Glycerin, Propanediol, Sodium Hyaluronate, 1,2-Hexanediol, Xanthan Gum, Carbomer, Panthenol, Trehalose, Betaine, Disodium EDTA, Butylene Glycol, Boswellia Serrata Resin Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Portulaca Oleracea Extract, Hydrolyzed Collagen, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Beta-Glucan, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Pyridocine HCL, Maltodextrin, Sodium Starch Octenylsuccinate, Silica, Allantoin, Polysorbate 80, Dipotassium Glycyrrhizate, Arginine, Tocopheryl Acetate, Fragrance.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.
3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

 Holika Holika – Aloe Slice Multi Patch

W środku znalazłam 2 cieniutkie, żelowe, bezbarwne, praktycznie bezzapachowe kwadraciki. Pewnie pierwotnie były zabezpieczone folijkami, ale wszystko się rozjechało. Na szczęście nie miało to dla mnie większego znaczenia. Esencji za dużo w środku nie było. Płatki nałożyłam z grubsza sugerując się obrazkami, na środki policzków, ale ciut wyżej, podjeżdżając prawie pod oczy i tak je zostawiłam na 30 minut.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.
 W tym czasie nic złego mi się nie działo, siedziały na miejscu, mimo, że ja oczywiście nie siedziałam. Nie uczuliły, nie podrażniły moich wrażliwych oczu. A ulga dla skóry twarzy, która zazwyczaj wokół nosa, jest szczególnie rozdrażniona, bardzo odczuwalna. Przyjemne ochłodzenie skóry w tym miejscu, nawilżenie, ujędrnienie, co jest tym bardziej odczuwalne, bo nawet po chwili łatwo wyczuć granicę, gdzie była, a gdzie jej zabrakło. Płatki po zdjęciu były 1/3 tego co przed aplikacją, moja skóra dosłownie wyssała z nich esencję. Nie zapchały mojej podatnej na to skóry. Świetny produkt, do którego chętnie bym wróciła w normalnej wielkości płacie na całą twarz lub większym zbiorczym opakowaniu takich kwadracików, np. 50 sztuk, które bym mogła aplikować w miarę potrzeb pojedynczo. Natomiast w takim opakowaniu, przy cenie około 13 zł, raczej nie kupię ponownie.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Składniki (INCI):

Aloe Barbadensis Leaf Juice, Water/Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Agar, 1,2-Hexanediol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Cellulose Gum, Ceratonia Siliqua Gum, Dipotassium Glycyrrhizate, Carbomer, Triethanolamine, Ascophyllum Nodosum Extract, Epilobium Angustifolium Flower/Leaf/Stem Extract, Sucrose, Disodium EDTA, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract,Citric Acid, Bambusa Vulgaris Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Centella Asiatica Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Zea Mays (Corn) Leaf Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Cetyl Ethylhexanoate,Dipentaerythrityl Hexa C5-9 Acid Esters,Glyceryl Stearate, Ceteth-10, Ceteth-20, Phenoxyethanol, Fragrance.




3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Podsumowując:

Sporo różnych masek w płacie zużyłam przez ostatnie kilka lat. Mimo, że nie są do końca ekonomiczne, to je lubię, zwłaszcza jeśli zależy mi na szybkim i dobrym nawilżeniu. Z tej 3 wszystkie były fajne. Do Yunifang na pewno wrócę, bo po prostu we wszystkich wersjach mi się sprawdza. Medi Heal trochę mnie straszyła, ale efekt jest zadowalający, a cena znośna. Natomiast Holika Holika, gdyby była na całą twarz lub w te kwadraciki były w większym zbiorczym opakowaniu. Pewnie bym się na nią ponownie skusiła, a tak nie korci mnie powrót do niej, tak jak do pozostałych.