3 produkty – maseczki Schaebens

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.
Kocham maseczki, to chyba jeden z nielicznych produktów z którym nie można u mnie nie trafić. Bywają okresy, kiedy nakładam 3 różne dziennie, oczywiście to opcja weekendowa. Bywają takie momenty, że podczas sprzątania robię sobie przerwę tylko na zmycie maseczki i nałożenie kolejnej, wtedy jakoś mniej upierdliwe jest czekanie 10, 20, 30 minut, żeby mogła zadziałać. Te cudeńka podrzuciła mi Kaśka z bloga Sklerotyczka.



3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.

 Schaebens – Augen & Lippen Maske

Już miałam okazję jej używać. Fajny pomysł z saszetką dzieloną na 4 części, dzięki czemu nic się z maseczką nie dzieje. Gęsta, kremowa, zapach jest nienachalny, takie maleństwo 1/4 saszetki starczyła mi na 2 razy, nakładając grubą warstwę tylko pod oczy. Natomiast jeśli nakładam pod oczy i wokół ust to zużywam na raz tą jedną mini saszetkę. Roztapia się i wchłania, w ogromnej ilości, ale też zostawia skórę lekko tłustą i mocno błyszczącą. Nie zrobiła nic złego moim wrażliwym oczom, którym daje ulgę i odżywienie. Może nie jest to efekt wow, ale zadowalający, jak dobry krem na noc. Wokół ust nie robi nic. Lubimy się, muszę przyznać, że kupiłabym ją w większym opakowaniu, bo wtedy mogłabym używać jej bardziej ekonomicznie, niż w saszetce.

Skład (INCI) ze strony Schaebens:

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Dilinoleate, Glycerin, Cera Alba, Magnesium Sulfate, Zinc Stearate, Ascorbyl Palmitate, Citrus Limon Peel Oil, Hamamelis Virginiana Water, Panthenol, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Ubiquinone, Alcohol, Benzoic Acid, Citral, Dehydroacetic Acid, Hydrogenated Castor Oil, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lactic Acid, Limonene, Phenoxyethanol, Sorbic Acid.




3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.
3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.

 Schaebens – Schoko Maske

Zdecydowanie nie wygląda tak jak na opakowaniu. Mam wrażenie, jakbym nakładała na twarz nadzienie z kukułki, brązowy ciemny, lepki syrop, słodko kakaowy, momentami pachnący jak polewa do murzynka. Przyjemnie, nie mocno i sztucznie czekoladowo, jak to zazwyczaj pielęgnacja. Mimo to nie spróbowałam, więc nie powiem czy jest równie smaczna. Lepkość jest upierdliwa, cały czas odczuwalna, a jednocześnie ciut zastyga i ściąga. Miałam wrażenie, że będzie ciężko ją zmyć, więc użyłam gąbeczki i rzeczywiście potrzebowałam chwili. Skóra po miała ładny wyrównany koloryt, nie była rozdrażniona, ale też nic więcej pozytywnego nie zauważyłam, za to 3 małe białe główki na środku czoła w ciągu 2h od jej zmycia pojawiły się. Nie kupię, nawet jak będę miała okazję.


Skład (INCI) ze strony Schaebens:


Hydrolyzed Corn Starch, Aqua, Sucrose, Lac Powder, Theobroma Cacao Seed Butter, Hydrogenated Coconut Oil, Hydrogenated Palm Kernel Oil, Carrageenan, Lactose, Lecithin, Theobroma Cacao Seed Powder, Algin, Calcium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Chloride, Sunflower Glycerides Citrate.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.
3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.

Schaebens – Multi Masking

Lubię nakładać różne maseczki, dziś oczyszczanie, jutro nawilżanie albo obie jednego dnia, ale zdarza mi się też nakładać kilka masek na raz. I robiłam tak zanim usłyszałam tą nazwę, muszę jednak przyznać, że podoba mi się pomysł 3 masek w jednej saszetce. Czystko, kompleksowo, nie drogo i jeszcze mało miejsca zajmuje, a jakby coś nie podpasowało to nie ma problemu z dużymi tubami. 
Większy problem mam z tym, że producenci, jak już dzielą opakowanie to na równe części. O ile przy 2 identycznych maseczkach w 1 saszetce to logiczne. O tyle maseczka na czoło, nos i brodę w tej samej pojemności co maseczka pod oczy, to już dla mnie marnowanie produktu po oczami, bo jest go za dużo, a w drugiej saszetce starcza na cieniutką warstwę. 
Wszystkie maski są przyjemnie kremowe i bezproblemowe przy nakładaniu. Zapach jest przyjemny, nienachalny. Zmywają się bez problemu. Natomiast po nałożeniu: 
Biała – na czoło, nos i brodę – po chwili delikatnie zastyga, lekko piecze przez chwilę w okolicy nosa, czyli tam gdzie moja skóra jest najwrażliwsza. Niestety momentalnie mnie zapchało, na całej powierzchni skóry, gdzie była, kilkanaście małych białych główek mi wyskoczyło, bagatela po 20 minutach.
Różowa – pod oczy – śliczny zapach, jakby truskawkowy. Bardzo dużo jej było, nałożyłam grubą warstwą wokół oczu. Nic nie piekło, nic nie szczypało, nie zapchało mnie tam gdzie wyjechałam poza typowo skórę pod oczami. Skóra była fajnie nawilżona, bardzo przyjemna maseczka.
Czarna – policzki – nic złego mi nie zrobiła, ale pozytywnych wrażeń też brak. Jakbym jej nie nałożyła to bym różnicy nie zauważyła. 
Jeśli mogłabym kupić tylko różową to może bym do niej wróciła, ale takiego zestawu kupować nie planuję. 

Skład (INCI) ze strony Schaebens:

Biała:

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol,Glycerin, Oleyl Erucate, Calcium Carbonate, Dicaprylyl Ether, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Sodium Stearoyl Glutamate, Allantoin, Glycine Soja Oil, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Panthenol, Tocopherol, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lactic Acid, Phenethyl Alcohol, Phenoxyethanol, Polyglyceryl-4 Laurate, Polyglyceryl-6 Caprylate, Potassium Sorbate, Propanediol, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, CI 77891.

Różowa:

Aqua, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Distarch Phosphate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbic Acid, Bioflavonoids, Bisabolol, Caffeine, Ilex Paraguariensis Leaf Extract, Panthenol, Rubus Idaeus Fruit Extract, Rutin, Serine, Silica, Tocopheryl Acetate, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alcohol Denat., Ethylhexylglycerin, Parfum, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, Xanthan Gum, Glutamic Acid, CI 77007, CI 77491.

Czarna:

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Kaolin, Sodium Stearoyl Glutamate, Allantoin, Foeniculum Vulgare Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Panthenol, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, CI 77499.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.

Podsumowując:

Z maską pod oczy już się spotkałam i nadal się lubię. Natomiast maski na twarz mnie nie lubią, bo obie mnie zapchały, jedna mniej, druga bardziej, ale efekt w postaci białych główek był natychmiastowy, więc nie mam na co innego zwalać. Niestety to spotkanie z firmą, nie należy do udanych.