3 produkty – krem pod oczy – Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

W poszukiwaniu ideału przekopuję się przez kolejne propozycje producentów, wszystkie kremy dostępne na naszym rynku mają działać cuda. I podobno według wielu tak bywa. Ja jakoś szczęścia nie mam i te wszystkie cuda, pod moimi oczami, takimi cudami okazać się nie chcą. Tak więc porcja mych wrażeń na Was czeka. Czy znalazłam ten swój ideał?
3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Tołpa – Specialist – Krem pod oczy – Jędrna skóra 40+

Uwielbiam ich opakowania, do tej pory nie widziałam lepszych, zawsze z przyjemnością je czytam, co mi się normalnie prawie nie zdarza. Jednak jeśli do mnie częściej zaglądacie, zapewne kojarzycie, że mimo wielu prób, nie koniecznie lubię się z ich produktami. Jednak z kremami pod oczy jest inaczej, a raczej dobrze zapamiętałam jeden z nich, który wrzuciłam do 3 produktów z tym osławionym Avocado z Kiehl’s oraz Ziają Pro. A mam na myśli Odżywczy krem regenerujący pod oczy, może nie była to petarda, ale dobry krem na dzień, łatwo dostępny, w przyzwoitej cenie, a co najważniejsze nie znęcający się nad moimi oczami.

Ale przejdźmy do gagatka ze zdjęć. Cena 21,99 zł za 15 ml na stronie producenta. Fajne miękkie, plastikowe opakowanie, pozwalające na dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Biały odpowiednio gęsty, cudownie rozprowadzający się krem. Zapach nie zwraca mojej uwagi, co jest największą zaletą dobrych kremów pod oczy. Jak nie jest przesadnie perfumowany już ma szansę nie podrażniać moich wrażliwych oczu. Wchłania się bez problemu, pozostawia delikatny film, który nie jest przesadnie tłusty, ani świecący. Nie ma najmniejszych problemów z kolorówką, nie muszę dawać mu wiele czasu na wchłonięcie, niemal momentalnie mogę nakładać korektor. Jak zwykle dużo mieszam, ale lubi się ze wszystkim, jednocześnie dając mi uczucie komfortu i nawilżenia. Nawet jak przesadzę z pudrem, skóra nie wygląda tak źle jak przy słabszych kremach, ostatnio to jest mój ulubiony test dla kremów. Już kończę to opakowanie, a skóra nie jest wiotka, przesuszona, czy odwodniona. Ciągle w idealnej kondycji nie jest, ale na chwilę obecną określiłabym jako normalną dla mnie, komfortową. Nie zapycha, nie podrażnia, nie uczula, nic złego mi nie robi, a potrafię go nawalić dużo i zaraz pod oko. Na noc jest dla mnie za słaby, ale ciągle nie znalazłam takiego o którym mogłabym inaczej napisać. Świetny krem na dzień do którego mam ochotę wrócić, ale na razie mam zapas, a Tołpa ma ogromną gamę kremów pod oczy, które mam ochotę spróbować. Moja skóra jest ekstremalnie wymagająca pod oczami, nawet moja mama 50+ takiej nie ma, więc jeśli nie uważasz, że u Ciebie jest jeszcze gorzej, to polecam, bo to dobry krem.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Skład (INCI) ze strony producenta:

Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Butylene Glycol, Peat Extract, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester, Ozonized Oryza Sativa (Rice) Callus Culture Extract, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Sorbitan Laurate, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.




3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Martina Gebhardt – Krem pod oczy

To chyba jeden z bardziej popularnych kremów, polecanych w gronie naturalnie zafiksowanych, choć nie tylko. Słyszałam o nim wcześniej, ale po ostatnich moich wpadkach, głównie z kremem Lancome, który przesuszył mi skórę pod oczami, uznałam, że czas zamówić coś mega polecanego przez kogoś, do kogo poleceń mam zaufanie.

Ten zakup to wina Ani z bloga Co kręci Anulę
Jak wiecie niezmiennie mam 18 lat :), ale szczerze polecam krem MG z awokado paniom ze skórą dojrzałą powyżej 35 roku życia. Spełni oczekiwania wymagającej odżywczo i regeneracyjnie skóry. Będziecie zadowolone. Panom oczywiście polecam równie gorąco, a może i nawet goręcej!”



3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Podobno skład jest gdzieś pod etykietą, uwierzcie mi szukałam, ale albo oczy mi szwankują, albo palce mam mało sprawne, nie znalazłam. Ale od czego jest internet.

Skład (INCI) ze strony Biorganic24.pl:

Aqua (Water), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil°, Lanolin, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Rosa Damascena (Rose) Flower Water°, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Water°, Cera Alba° (Beeswax°), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter°, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Sambucus Nigra (Elder) Root Extract°, Tocopherol, Gold, Silver.



° składniki pochodzące z upraw kontraktowanych przez Demeter



* składniki pochodzące z kontrolowanych upraw biologicznych



3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.



No więc kolejne podejście do kremu pod oczy z olejem awokado. Miałam już takiego sławnego gagatka z Kiehl’s co to zrobił wrażenie ceną, a nie działaniem. Ten kosztował mnie 52,00 zł za 15 ml. Więc tragedii nie ma. Obietnic wielkich też nie ma, co w sumie mocno mnie zaskoczyło, choć bardziej pozytywnie. Dużo bardziej rozpisują się nad jakością tego z czego się składa, o tym, że jest certyfikowany przez Demeter i nie był testowany na zwierzętach. 

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.


Nie pamiętam już jego zapachu na początku, czy był intensywny? Teraz już pod koniec, trzeba wsadzić nos w słoiczek, żeby poczuć delikatnie ziołowy zapach. Za to konsystencję ma ciekawą, żółty, mega gęsty, ale nie zbity krem. Wystarczy odrobina i podczas rozsmarowywania mam wrażenie, że się nie kończy. Z nim nie ma co przesadzać, bo dotykając skóry zaczyna się topić. Ja jestem przyzwyczajona, żeby nakładać grubą warstwą kremy pod oczy, bo moja skóra w tej okolicy wciąga wszystko. Tu naprawdę nie ma takiej potrzeby, bo rozkłada się ładnie równomiernie, a przesadny nadmiar przesunie się delikatnie na policzek lub do oka robiąc mgłę. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, moje wrażliwe oczy nie protestują, nawet jak dostanie się do nich, czego staram się unikać, nie będą piekły. Nie wchłania się całkowicie, zostawia tłusty, błyszczący film, co mi nie przeszkadza. Nakładałam na niego makijaż, da się, problemów wielkich nie ma, o ile dam mu czas, żeby się wchłonął, nałożę niewielką ilość i korektor, który na nim wyląduje sam nie jest szczególnie tłusty. Jednak rano żyję w wiecznym niedoczasie, więc z czystej wygody sięgałam po coś innego. A urozmaicenie też działa dobrze na moją skórę, bo jest szansa, że 2 kremy w większym stopniu zaspokoją moje potrzeby. I tu przejdę do sedna, produkt jest mega wydajny, podzieliłam się nim trochę z dziewczynami, używam go już ponad 3 miesiące, a nadal waham się co do niego. Fajnie natłuszcza, relaksuje skórę, wydaje się być bardziej elastyczna. Co do zmarszczek jak zwykle wypowiadać się nie będę. Ale … jak używałam go samodzielnie 2 razy dziennie, to miałam wrażenie, że czegoś jeszcze mu brakuje … nawilżenia? Kombinowanie z ilością nic nie zmieniało, stan skóry się poprawił, osiągnął pewien stopień, jeszcze nie do końca zadowalający i stanął. Dopiero jak rano zaczęłam używać kremu Tołpa, znowu zaczęłam zauważać poprawę. Więc krem jest dobry, ale na moje zwiększone potrzeby, nie wystarczający. Mam wrażenie, że skóra sucha bardziej się z nim polubi, niż moja odwodniona. I tak oto wpadłam co mamie zamówić na Dzień Matki.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Noble Health – Class A Collagen – Krem pod oczy

Dostałam go na spotkaniu blogerek organizowanym przez Dominikę z bloga Czerwona Filiżanka. Z  tego co widzę w sieci to można go dorwać już za 30 zł za 25g. Biały, dosyć rzadki krem. Nie zwraca uwagi zapachem. Łatwo i szybko się rozprowadza i wchłania. Nie wpływa na makijaż, a oczywiście używając go dużo mieszałam. Ale … raz nałożyłam go za dużo, więc rozsmarowałam ciut poza okolice pod okiem i mnie zapchał, małe białe łebki tam, gdzie krem znalazł się na mojej tłustej strefie T, nic wielkiego, nic trwałego, bez śladów po, ale to była kwestia 2-3h. Więc zaczęłam się pilnować i nic takiego się nie powtórzyło, jednocześnie w tym okresie, nic mi poza miejscem gdzie się znalazł nie wyskoczyło. A nowego też nic nie używałam, więc winy zwalić się na nic innego nie da, nawet na okres. Poza tym nie uczula, nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Jednak mam do niego jeszcze większy zarzut, prawie nic nie robi, strasznie słabiutki jest, już po paru godzinach zaczynam czuć dyskomfort i ściągnięcie. Po tygodniu używania go na dzień, zauważyłam, że kondycja mojej skóry się pogorszyła, mimo, że na noc używałam dobrego kremu Martiny Gebhardt. Nie dla mnie on, moja skóra ma duże potrzeby, których on zaspokoić nie może. Już go przekazałam dalej.

Skład (INCI) ze strony Ekobieca:

Aqua, Squalane, Cetearyl Ethylhexanoate, Glycerin, Decyl Cocoate, Vitis Vinifera Seed Oil, Olus Oil, Glyceryl Stearate, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Peg-100 Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Hydroxyacetophenone, Sodium Lactate, Sodium Pca, Xanthan Gum, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Glycine, Fructose, Urea, Niacinamide, Inositol, Lactic Acid, Silica Dimethyl Silylate, Butelene Glycol, Hexylene Glycol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

Podsumowując:

Noble Health jest dla mnie za słaby i zapchał mi skórę, więc poleciał dalej. Tołpa po raz kolejny pokazała, że ma świetny krem na dzień, który dogaduje się z makijażem i utrzymuję skórę pod nim w dobrej kondycji. Mam ochotę do niego wrócić, a jednocześnie chcę sprawdzić inne ich kremy pod oczy. Martina Gebhardt to bardzo dobry krem, skóra sucha powinna być z niego zadowolona, jednak potrzeb mojej odwodnionej nie zaspokaja w pełni. Za to kombo Tołpa – Gebhardt to chwilowo najlepsze połączenie kremów pod oczy jakie miałam, aż szkoda, że się kończą. 

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.