3 produkty – krem pod oczy – L’orient, Vianek, Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

Używam kremów pod oczy od lat, regularnie, ale jakoś ciągle nie mogę trafić na produkt, który by w pełni spełnił moje oczekiwania. Więc szukam. Możecie mi coś ekstra polecić? 


3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

L’orient – Regeneracyjny krem pod oczy

Gesty, biały krem. Zapach nie zwraca szczególnej uwagi. Wchłania się dobrze, choć odrobinę dłużej. Pompka dozuje ogromną ilość produktu, więc trzeba nauczyć się nią posługiwać i nie wciskać do końca. Przyjemnie nawilża i odżywia, pozostawia powłoczkę. Dogaduje się z makijażem. Niestety jednak migruje mi do oczu, nie szczypią co prawda przesadnie, ale mgła za każdym razem gwarantowana. Jedyny sposób, żeby się jej pozbyć to go zmyć. Samo nie przejdzie. Czyli praktycznie  nie nakładałam go wieczorem, bo czytać nie mogę. Makijaż trochę trzyma go w ryzach, ale w połowie dnia oczy zaczynaja mi łzawić i tylko czekam, żeby się go pozbyć. Mimo najszczerszych chęci, nie mogę go używać. 

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

Vianek – Odżywczy krem pod oczy z ekstraktem z chmielu

Lekko żółty, dosyć gęsty krem. Cudownie się rozprowadza, umiarkowanie szybko wchłania. Nie uczula, nie podrażnia, nawet nie zauważyłam, żeby migrował mi do moich wrażliwych oczu. Świetnie współgra z każdym makijażem, każdym korektorem, jakiego w tym czasie używałam. Zabezpiecza skórę w ciagu dnia, a pod oczy zazwyczaj ląduje ten sam puder co na twarz, a to zawsze są produkty mocno matujące. Daje uczucie nawilżenia, jest leciutko wyczuwalny pod okiem. Uwielbiam go używać na noc, mimo, że robi wrażenie ciężkiego, za to na noc, potrzebuję jednak więcej. Cudowny krem, z przyjemnością jeszcze po niego sięgnę.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

Yunifang – Kolagen – Anti-Aging – Krem pod oczy

Delikatny zapach, nie zwracający szczególnej uwagi. Lekka, częściowo żelowa konsystencja. Cudownie się rozprowadza i ekspresowo wchłania. Daje natychmiastowe uczucie nawilżenia i chłodzenia. Nadaje się pod makijaż. Okolica oczu momentalnie się po jego użyciu odpręża. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Używam go głownie na noc, a dokładnie zaraz po demakijażu, a potem w miarę potrzeb jeszcze sobie dokładam. Jestem z niego zadowolona, jak z wielu produktów tej firmy. Jednak to krem kupiony na AliExpress, a dodatkowo w tym momencie nie widzę, go na stronie producenta. Jak jeszcze na niego trafię to pewnie się skuszę, zwłaszcza, że ich płatki pod oczy uwielbiam. 

Podsumowując: 

Tylko L’orient mnie zawiódł, podrażniając mi oczy, co oznacza dyskwalifikację. Za to Vianek i Yunifang spisały się świetnie. Dodatkowo Vianek jest tani, łatwo dostępny i ma dobry skład, czego chcieć więcej. Spotkamy się ponownie, choć to jeszcze nie jest ideał. 

3 produkty: