3 produkty – krem pod oczy – Aube, Bandi oraz Nacomi

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
Krem pod oczy to produkt, który kocham i nienawidzę. Kocham, bo bez niego moja skóra pod oczami to pustynia, która nie tylko wygląda źle, ale też powoduje dyskomfort. Nienawidzę, za to, że niewiele robią dla mojej skóry problematycznej, a często szkodzą oczom. Przerabiam ich tony i za każdym razem liczę na cud.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Nacomi – Krem arganowy pod oczy z olejem z pestek winogron



3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Obietnice ze strony producenta:

Produkowany przez Nacomi naturalny krem pod oczy to ukojenie dla naszej skóry pod oczami, łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia i odpowiednio nawilży delikatną skórę pod oczami.




Skład i Właściwości:


Krem naturalny pod oczy produkowany przez firmę Nacomi zawiera jedynie naturalne składniki takie jak olej arganowy, kokosowy, olej z pestek winogron, masło shea, witaminę E. Nasz krem nie jest perfumowany i nie zawiera żadnych szkodliwych substancji takich jak parabeny czy sztuczne barwniki. Stosowany na dzień i na noc da nam nawilżenie i zadba o zmniejszenie pierwszych zmarszczek.

Jak używać?

Nasz naturalny krem przeznaczony jest dla każdej kobiety, która chce zadbać i odpowiednio nawilżyć skórę wokół oczy bez względu na wiek.

Ciekawostki:

Nasz naturalny krem zawiera niedoceniany jeszcze wystarczająco olej z pestek winogron, który w składnie swoich dobrodziejstw ma najsilniejsze antyoksydanty.
BEZ ALERGENÓW – BEZ PARABENÓW – BEZ BARWNIKÓW

Składniki (INCI):

Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.
Cena około 25 zł za 15 ml.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Moje wrażenia:

Już go miałam i lubiłam, nawet w ulubieńcach wylądował. Gęsty, ale nie jakoś szczególnie zbity krem. Zapach nie zwraca uwagi. Łatwo daje się rozprowadzić. Fajnie się wchłania, nawet jeśli nałożę go grubszą warstwą, choć wtedy oczywiście potrzebuje chwili na wchłonięcie się. Za każdym jednak razem pozostawia tłustawą warstewkę. Mi ona nie przeszkadza, bo wieczorem nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, a rano przy cienkiej warstwie i chwili na wchłoniecie się, dogaduje się z korektorami. Ale to nie jest szczególne obchodzenie się w tym konkretnie kremem, bo ja zawsze daję chwilę pielęgnacji, żeby dogadała się ze skórą. Szczegółem jest to, że z rana muszę tyle ogarnąć przed wyjściem, iż rzadko kiedy pielęgnacja ma mniej niż 30 minut zanim zacznę nakładać kolorówkę. 

Jednak to na co wcześniej nie zwróciłam szczególnej uwagi, to fakt, że krem migruje mi do oczu. Oczywiście można tu pominąć poranki, bo nakładam korektor i nic się nie rusza. Ale wieczorem, zwłaszcza przy grubszej warstwie, robi mi mgłę na oczach. Nie robi tego jakoś szczególnie szybko, ale tak koło godziny po nałożeniu już zaczyna mi przeszkadzać. Nie wiem czemu wcześniej nie zwróciłam na to uwagi. Może wieczorną pielęgnacją zajmowałam się później, a nie chwilę po powrocie do domu. Muszę przyznać, że teraz jest to dla mnie ogromnym minusem i bardzo mi to przeszkadza. W końcu co wieczór czytamy, choćby tylko bajki. 

A co do działania to lekko nawilża i odżywia, mocno natłuszcza i otula skórę. Moja odwodniona skóra momentalnie czuje ulgę po jego nałożeniu i jest bardzo komfortowa. Jednak samodzielnie jest dla mnie za słaby, więc występuje w mojej pielęgnacji, jako jeden z kilku i wtedy jest ok. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Zużyję go do końca, ale już wracać do niego raczej nie będę. Może to moja skóra w ciągu 2 lat się zmieniła, może moje wymagania wzrosły, ale już nie robi na mnie tak pozytywnego wrażenia, jak kiedyś.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Aube – Wygładzające serum pod oczy

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Obietnice ze strony producenta:

Wygładzające serum pod oczy AUBE® pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami, rewitalizuje. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienie struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.



Epidermalny czynnik wzrostu (EGF) – poprawia grubość naskórka, zapobiegając wiotczeniu skóry oraz powstawaniu zmarszczek.


Olej tsubaki – pozyskiwany jest z kamelii japońskiej, kwitnącej tylko zimą. Bogaty w polifenole oraz kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9, które wpływają na odżywienie i nawilżenie skóry.

Skwalan – posiada właściwości wygładzające, nawilżające, zmiękczające. Łatwo się wchłania w skórę, dzięki czemu pomaga w przenoszeniu substancji aktywnych w głąb skóry.

Skład (INCI):

Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Urea, Glyceryl Stearate Citrate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Squalane, Betaine, Isopropyl Myristate, Phenoxyethanol, Saccharomyces Cerevisiae Extract, SH-Oligopeptide-1, Hydrogenated Lecithin, Camellia Japonica Seed Oil, Rhodiola Rosea Root Extract, Sodium Lactate, Dimethicone, Glycine Soja (Soyabean) Oil, Butylene Glycol, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Hydroxypropyl Bispalmitamide MEA, Echinacea Angustifolia Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Diisopropyl Adipate, Xanthan Gum, Sodium Oleate, Allantoin, Soluble Collagen, Cera Alba, Retinyl Palmitate, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA.

Cena to coś czego zrozumieć nie mogę, na stronie producenta 129 zł, a w sieci 39 zł. Sama kupiłam go stacjonarnie, w cenie na do widzenia w Rossmannie i też płaciłam około 30 zł. Jednak rozważania na ten temat, nie mają już znaczenia, bo produkt jest niedostępny.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Moje wrażenia:

Leciutki, może minimalnie żelowy krem pod oczy. Zapach nie zwraca uwagi. Nie uczula, nie podrażnia nie zapycha. Konsystencja sugeruje i zdradza, że to idealny dzienniaczek. Więc mimo, że to serum dosłownie kilka razy użyłam go pod inny krem. Wchłania się ekspresowo, leciutko otulając skórę, czuć delikatną powłoczkę, ale nie jest ona ani lepka, ani tłusta. Skóra po nim wygląda normalnie, ale jakoś tak ciut lepiej, bardziej zdrowa się wydaje. W dotyku też jest przyjemnie gładsza. Wystarcza dosłownie niewielka ilość, choć ja klasycznie kładę zawsze podwójną ilość, ale moja skóra pod oczami wszystko wciąga. Dogadywał się ze wszystkim co na niego nakładałam, czy to kremy, maseczki, płatki pod oczy, czy też 3 różne korektory. Nic się nie rozwarstwiało, nic nie rolowało, nawet jeśli użyłam go, a po godzince uznałam, że jeszcze dołożę. Jeśli chodzi o używanie nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia, łącznie z tym, że się nie przemieszcza, nie migruje, więc mogłam z nim, bez dodatkowych utrwalaczy, chodzić cały dzień i nic mi nie przeszkadzało. 

A co do działania, to pomimo tego, że moja skóra jest dokładnie taka, jaką producent opisuje, czyli cienka i wiotka to nie wzmocnił jej struktury. Ale fajnie nawilża, lekko odżywia, zmiękcza i wygładza. Jednak to wszystko jest raczej działaniem doraźnym, póki krem jest na skórze, bo niestety nie mogę powiedzieć, żebym zauważyła, jakieś szczególne jego długofalowe działanie. Co jednak nadal jest dla mnie na plus, bo chroni moją skórę przed kolorówką przez cały dzień, chyba, że zrobię bardzo mocną tapetę. Dobry krem na dzień, do którego mogłabym znowu kiedyś wrócić, w tej niższej cenie, bo ceny wyjściowej nie jest wart.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Bandi – Medical Anti Dry – Krem-maska pod oczy nawilżająco-naprawcza 

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Obietnice ze strony producenta:

Bogaty, silnie nawilżający krem-maska na skórę pod oczami. Przywraca, wyrównuje i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry. Wygładza, rozświetla i redukuje zmarszczki spowodowane przesuszeniem.




Wskazania do stosowania:


Sucha i bardzo sucha skóra pod oczami oraz każda skóra, niezależnie od wieku, wymagająca silnego nawilżenia, poprawy elastyczności i redukcji zmarszczek spowodowanych przesuszeniem.

Składniki aktywne (w kolejności alfabetycznej): ektoina, gliceryna, kwas hialuronowy, masło shea, olej buriti, olej kokosowy, witamina a, witamina e
Produkt dostępny od ręki. Wysyłamy w ciągu 1-2 dni roboczych.
1% ektoina + olej kokosowy.
natychmiastowe, wyraźne i długotrwałe nawilżenie skóry
poprawa elastyczności
redukcja zmarszczek spowodowanych przesuszeniem naskórka
wygładzenie i rozświetlenie skóry
naprawa funkcji barierowych naturalnego płaszcza hydrolipidowego skóry

Skład (INCI):

Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Hydrogenated Polydecene, Ethylhexyl Palmitate, Glycerin, Arachidyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, PEG-100 Stearate, Ectoin, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Dimethicone, Hyaluronic Acid, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Retinyl Palmitate, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Laureth-7, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Caprylic/Capric Triglyceride, Behenyl Alcohol, Polyacrylamide, Arachidyl Glucoside, Cyclohexasiloxane, C13-14 Isoparaffin, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylhexylglycerin.

Cena 49 zł za 30 ml.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Moje wrażenia:

 Lubię ich kremy pod oczy, choć głównie sięgałam po nie na długo przed założeniem bloga. Ale wrażenie jakie wywarły pozostało na długo. Więc przy składaniu zamówienie, jak tylko zobaczyłam, że mają maskę pod oczy, a do tego hasła ani dry, nawilżająco-naprawcza … kupiłam od razu 2 opakowania. Oczywiście drugie od razu powędrowało do mojej mamy, przez którą zamówienie właśnie składałam, bo skończył jej się ich krem pod oczy. Oczywiście, żeby nie było i ja się w więcej ich kremów pod oczy zaopatrzyłam i z czasem podzielę się wrażeniami na ich temat.

Pierwsze wrażenia, bardzo treściwy krem i to taki, któremu trzeba poświęcić chwilę, żeby go rozprowadzić. Tak jak to klasycznie ich kremy pod oczy z moimi wrażliwymi patrzałkami, nic złego nie robią. Więc nie będę udawać, że delikatnie podeszłam do produktu. Od razu nałożyłam grubą warstwę. No i właśnie ta gruba warstwa lubi się rolować, niby większość się wchłania, ale takie lekko glutowate farfocle po mnie więcej godzinie schodzą, wystarczy dotknąć, przetrzeć. Muszę nakładać go ekstremalnie mało, żeby coś takiego się nie działo. Zastyga, zasycha też w dozowniku i na nim, jeśli z jakiegoś powodu ciut mi go tam zostanie. Na szczęście, ani razu nie zablokował mi dozownika. Muszę się tylko liczyć z tym, że taka przyschnięta warstewka wychodzi z niego w pierwszej kolejności i to nie jest coś co da się wmasować, po prostu się jej pozbywam. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, mimo, że zazwyczaj wjadę nią też na policzek. 


Nawet w minimalnej ilości nie nadaje się pod makijaż, to chyba jeden z nielicznych produktów pod oczy, na którym korektor nie będzie się trzymać, niezależnie od korektora, bo sprawdzałam na wielu. Ale tego nie odbieram jako jego wadę, w końcu nie do tego maska służy. Ale musiałam spróbować.


No i przejdźmy do działania. Niestety nie robi nic, albo niewiele. To, że nie szkodzi zawsze jest plusem. Traktuję go jako krem na noc lub maskę, którą zmyłam raz, ale efektu nie zauważyłam, więc już tego nie powtórzyłam, bo szkoda mi produktu. Tak więc już od miesięcy nakładam go cieńszą i grubszą warstwą, samodzielnie, na serum, olejek, czy lżejszy krem. Pod coś nie ma sensu, bo zastyga i tworzy odczuwalną warstwę, choć nie mogę napisać, że jest szczególnie niekomfortowa, bo tylko momentami zwraca moją uwagę, ale tylko, że jest. Czasami jak zbyt intensywnie oczyszczałam skórę szczoteczką soniczną, za blisko oczu to na granicy czułam szczypanie, ale to kwestia rozdrażnionej skóry, z którą następnego dnia już problemu nie miałam. Natomiast niezależnie od kombinacji, nie zauważyłam większego jej działania. Stan skóry mi się nie pogorszył podczas jej używania, co jest na plus, więc suchość nie powiększyła się odczuwalnie czy zauważalnie. Ale nie wpływa na wiotkość, cienie, nie daje wystarczającego nawilżenia, czy odżywienia. Nie poprawia elastyczności, nie rozświetla. Mogłabym powiedzieć, że wygładza, ale takie wrażenie robi tylko jak jest na skórze. Pokładałam w nim wielkie nadzieje, a nie robi nic. Nawet pojemność jest minusem, bo nie wiem kiedy uda mi się go skończyć. A w tym momencie to właśnie próbuję zrobić, nakładając go grubszą warstwą na coś.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.
3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Podsumowując:

Mocno mnie zaskoczyły te gagatki. Od Aube nie wymagałam za wiele, a okazał się świetnym kremem na dzień, zdradzę tylko, że jego niebieski brat, o którym więcej w kolejnym wpisie, nie jest już taki dobry. Nacomi po pierwszym opakowaniu kilka lat temu załapał się do ulubieńców, ale na dzień dzisiejszy bliżej mu do bubli. Za to największym rozczarowaniem okazał się produkt na który stawiałam najbardziej, czyli krem-maska z Bandi, który u mnie nie robi nic.

Tak więc klasycznie, jeśli macie w tym temacie coś godnego polecenia, to piszcie w komentarzach.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.